Powrót do optymistycznego nastawienia wśród inwestorów na rynku ropy naftowej jest wywołany dobrymi danymi makro, które pojawiły się w krajach azjatyckich. Odczyt PKB za III kwartał w Japonii zaskoczył na plus, lepsze od oczekiwań okazały się także dane dotyczące produkcji przemysłowej oraz przetwórstwa ropy w Chinach w październiku. Oba te kraje należą do ścisłej czołówki największych konsumentów ropy naftowej na świecie, więc lepsze dane makro rozbudziły wśród inwestorów nadzieje na solidny popyt na ten surowiec w Azji.

Tymczasem pozostałe informacje napływające z rynku ropy naftowej nie są już tak optymistyczne. Firma Baker Hughes podała, że w poprzednim tygodniu liczba funkcjonujących wiertni ropy naftowej i gazu ziemnego w Stanach Zjednoczonych sięgnęła najwyższych poziomów od maja. Z kolei w Libii pojawiły się informacje o wzroście produkcji ropy naftowej do poziomów przekraczających 1,2 mln baryłek dziennie. Rosnące wydobycie i eksport ropy z Libii to duże wyzwanie dla OPEC+, który najprawdopodobniej będzie musiał dokonać modyfikacji w porozumieniu naftowym.

Czy optymizm na rynku ropy naftowej utrzyma się na dłużej? Na razie wsparciem pozostają dane z Azji, jednak na dłuższą metę o nastrojach na rynku ropy najprawdopodobniej zadecydują dopiero działania OPEC+ na przełomie listopada i grudnia.

MIEDŹ

Siła kupujących na rynku miedzi.

Mimo nieustających obaw związanych z kondycją globalnej gospodarki w obliczu uderzenia drugiej fali pandemii, notowania miedzi znajdują się pod presją kupujących. Cena tego metalu w Stanach Zjednoczonych obecnie sięga już okolic 3,24-3,25 USD za funt, co oznacza najwyższe poziomy notowań od czerwca 2018 roku.

W ostatnich dniach zwyżkom notowań miedzi sprzyjał rozbudzony apetyt na ryzyko wśród globalnych inwestorów po informacjach o dużej skuteczności szczepionki firmy Pfizer. Mimo że w tym tygodniu entuzjazm wokół szczepionki już niego przygasł, to na horyzoncie pojawiły się inne dane, które wsparły zwyżkę notowań miedzi – lepsze od oczekiwań odczyty dotyczące dynamiki produkcji przemysłowej oraz inwestycji w aglomeracjach miejskich w Chinach w październiku. Co prawda dane dotyczące sprzedaży detalicznej nie były już tak dobre, ale zostały przyćmione pozytywnym wydźwiękiem pozostałych informacji z Państwa Środka.

Chiny to największy konsument miedzi na świecie, odpowiadający za ponad połowę popytu na ten metal. W bieżącym roku kraj ten relatywnie sprawnie poradził sobie z pandemią, co sprawiło, że to właśnie tamtejszy popyt w największym stopniu pozytywnie wpływał na ceny miedzi na globalnym rynku. Obecnie import miedzi do Chin już wyraźnie wyhamował w stosunku do liczb sprzed kilku miesięcy, co nakazuje zachować ostrożny optymizm.