Realizacja zysków na EUR/USD nie jest podyktowana żadnymi fundamentalnymi czynnikami. Jej źródeł należy doszukiwać się tylko i wyłącznie w sytuacji technicznej. We wtorek i środę notowania eurodolara wzrosły o ponad 4 ceny, pokonując szczyt 17 marca br. na wykresie dziennym (1,5714) i zbliżając się do analogicznego szczytu na wykresie godzinowym (1,5864). Ponadto presję na realizację zysków mogły zwiększać obawy przed ewentualną interwencją walutową banków centralnych, mającą na celu osłabić euro w relacji do dolara. Niewątpliwie bliskość rekordu wszech czasów (1,5901), takie obawy może potęgować.
Jest mało prawdopodobne, żeby dzisiejsze spadki przerodziły się w trwalszą zniżkę. Przy ostatnich antydolarowych nastrojach, wymagać to będzie zdecydowanego fundamentalnego wsparcia. Można jednak mieć wątpliwości, czy publikowane po południu ostateczne dane nt. amerykańskiego wzrostu gospodarczego w IV kwartale 2007 roku (prognoza: 0,6 proc.) oraz tygodniowy raport o ilości noworejestrowanych bezrobotnych w USA (prognoza: 360 tys.), takim wsparciem będą. Dlatego, jeżeli tylko nic niespodziewanego się nie wydarzy, najwcześniej odwrócenia tendencji wzrostowej na eurodolarze należy oczekiwać w dniu jutrzejszym. Tym samym dziś kurs EUR/USD może zakończyć korektę i wrócić powyżej poziomu 1,58 dolara.