Wyniki tych spółek były, co prawda gorsze od prognoz, ale za to lepsze od oczekiwań analityków. Wywołało to wzrosty akcji z sektora i pozytywnie oddziaływało na cały rynek, który praktycznie nieprzerwanie rósł aż do opublikowania decyzji FED. Stopy obniżono o 75 pb. – zgodnie z oczekiwaniami, kurs EURUSD spadał dość gwałtownie przed ogłoszeniem decyzji,potem nieco wyhamował, zawróciły też indeksy giełdowe, częściowo rozczarowane skalą obniżki (niektórzy spodziewali się 100 pb.), a po części realizując zyski. W dalszej części optymizm przeważył i indeksy już tylko rosły.
Dość istotny był komunikat FED, a także fakt iż dwóch członków rezerwy było przeciw takiej skali obniżki, co może zapowiadać, że o dalsze zdecydowane decyzje w sprawie polityki monetarnej może być trudniej. FED stwierdził w komunikacie, że obecne działania, wraz z podjętymi wcześniej, powinny zapewnić umiarkowany wzrost gospodarczy oraz że problemy ciążące na rynku finansowym, kredytowym oraz na rynku nieruchomości będą obciążały gospodarkę jeszcze przez kilka kwartałów.
Tak solidne zwyżki indeksów, jeśli tylko uzyskają potwierdzenie podczas kolejnych sesji, mogą utrzymać pozytywne nastroje w najbliższym czasie.
Dziś otrzymamy dane o bilansie handlu zagranicznego oraz tygodniową zmianę zapasów paliw w USA, ale te danie nie powinny mieć dużego wpływu na rynek.
EURPLN
Wczoraj kurs EURPLN rósł reagując na poranne wzrosty na EURUSD. Po południu sytuacja się odwróciła. Naszej walucie pomogły świetne dane makro - dynamika produkcji wzrosła o 14,9 proc. , a ceny produkcji o 3,2 proc. Należy zauważyć że wzrost produkcji był mocniejszy od wzrostu płac, co świadczy o wzroście wydajności. Spadek kursu EURUSD niejako zahamował wzrost złotego i w najbliższym czasie to będzie determinował ruchy na krajowej walucie. Umocnienie się dolara może lekko osłabiać złotego. Oporem jest rejon 3,56, wyżej zaś 3,5880.
EURUSD
Wczorajsze zachowanie się eurodolara wpisuje się w sytuację z ostatnich dni. Po próbie wzrostu przed południem, kurs ulegał następnie presji umocnienia dolara, która na razie nie wynika z czynników fundamentalnych, lecz ma swoje źródła np. w zachowaniu się rynku surowców (wzajemne przenikanie się). Wahania są dość duże i na razie odbywają się w rejonie kanału spadkowego, i chociaż kierunek w krótkim terminie jest spadkowy, to należy oczekiwać prób odbicia. Najbliższym wsparciem jest poziom dolne ograniczenie kanału spadkowego 1,5538, a poniżej 61,8 fib. ostatniego impulsu wzrostowego 1,5519. Oporem będzie nocny szczyt – 1,5608.
GBPUSD
W dniu wczorajszym funt ostatecznie pokazał jaki będzie kierunek notowań pary GBPUSD w najbliższym czasie. Wczoraj opublikowano protokół z posiedzenia Banku Anglii. Przeciwko pozostawieniu stóp na tym samym poziomie był John Gieve oraz David Blanchflower. Głosowanie pierwszej z osób zostało odebrane jako gotowość do obniżki stóp. Komentarze zaś mówiły o możliwości obcięcia stóp w już kwietniu. Te wydarzenia w połączeniu z odzyskującym siłę dolarem wprowadziły funta w spiralę spadku. Łamiąc kolejne wsparcia kurs GBPUSD dotarł do 1,9940, a następnie do 1,9884 (szczyt z końca stycznia - dzienny). Droga do 1,94 stoi otworem, wcześniejsze wsparcie to 1,9717 - dołek z 5 marca.
USDJPY
Wczorajsza sesja na Wall Street rozpoczął się co prawda od wzrostów, ale potem nastąpiła realizacja zysków. To ściągnęło kurs USDJPY nieco w dół i spadki te trwały już praktycznie do końca amerykańskiej sesji. Natomiast spadki giełd w czasie sesji azjatyckiej nie wpłynęły na znaczące umocnienie się jena w relacji do dolara, chociaż wciąż należy taką reakcję brać pod uwagę. Natomiast z drugiej strony mamy wywołaną ostatnio tendencję umacniającego się dolara. Te dwa czynniki będą miały rozstrzygający udział w ustaleniu kierunku kursu USDJPY w najbliższym czasie, przy czym można założyć, że ruch wzrostowy zapoczątkowany ostatnio powinien być kontynuowany. Najbliższy opór to poziom około 100 jenów rejon szczytów z 18 marca.