Potwierdzeniem tego faktu są lepsze od oczekiwań wyniki banku Goldman Sachs, którego zysk na akcję w pierwszym kwartale wyniósł 3,23 USD, podczas gdy oczekiwania rynku kształtowały się na poziomie 2,57 USD. Pozytywne zaskoczenie wymazało w pewnym stopniu blamaż banku Bear Stearns, który w wyniku dużego zaangażowania na rynku sub prime oraz w instrumenty oparte na należnościach z tego tytułu utracił płynność i stał się celem przejęcia.
Zaskakująco dobre wyniki Goldman Sachs stały się zapalnikiem huraoptymizmu, dzięki któremu indeksy światowych giełd wystrzeliły w górę o kilka procent. Również warszawski parkiet zdominowany był dziś przez oznaczający wzrosty kolor zielony, a WIG 20 zakończył dzisiejszą sesję na ok. 4,8% plusie, stając się liderem wzrostów w Europie, gdyż inne rynki wzrosły dziś po 3-4%. Powrót apetytu na ryzyko odbił się również na zachowaniu się kursów walutowych, a największymi jego ofiarami były mocno zyskujące w ostatnim czasie frank szwajcarski oraz jen. Lepsze nastroje pomogły także walutom krajów wschodzących, w tym oczywiście złotówce, choć w jej przypadku zmiana wartości była niewielka, niemniej jednak USDPLN spadł dziś w rejon 2,23, natomiast EURPLN w okolice 3,53.
Jednak najważniejszym wydarzeniem dnia była decyzja FED o obcięciu stóp procentowych w USA o 75 pkt. baz. Taki ruch był zgodny z prognozą rynkową, jednak w stosunku do cen obligacji, które dyskontowały niemal w pełni obniżkę o 1 pp., był negatywnym zaskoczeniem. Co więcej, również wydźwięk komunikatu towarzyszącego tej decyzji był raczej sprzyjający amerykańskiej walucie, gdyż obok troski o sytuację gospodarczą zawierał także odniesienie do zagrożeń inflacyjnych. Taka kombinacja sygnałów utrudni w najbliższym czasie eurodolarowi wzrosty, a może nawet zakończy się korektą na tym rynku.
Pierwsza reakcja inwestorów sugeruje właśnie spadkowy scenariusz dla EURUSD, gdyż kurs ten w pierwszej chwili zanurkował w rejon 1,5730 i choć potem powrócił powyżej 1,5750, ruch ten może być zapowiedzią spadków, które w krótkim terminie mogą sprowadzić kurs eurodolara w rejon 1,5580-1,56. Nawet jeżeli odreagowanie na tym rynku nie nastąpi w najbliższym czasie, to przy takiej konfiguracji czynników trudno będzie eurodolarowi pokonać obszar 1,59-1,60 bez wcześniejszego nabrania impetu. W dłuższym okresie dolar będzie jednak w dalszym ciągu tracił na wartości, gdyż nawet pomimo spadku stopy referencyjnej do poziomu 2,25% i uzyskaniu przez USA drugiej po Japonii pozycji pod względem najniższych stóp procentowych, kolejne obniżki wydają się konieczne, by uchronić amerykańską gospodarkę przed recesją.