Nastroje inwestorów na rynku ropy naftowej sprzyjają wzrostom, nie milkną również spekulacje dotyczące możliwości dotarcia cen ropy do poziomu 100 USD za baryłkę w perspektywie najbliższych kilku miesięcy. Na pierwszy plan wciąż wybija się kwestia Iranu i zbliżającego się terminu na dopasowanie się sojuszników USA do amerykańskich sankcji narzuconych na ten kraj. Wątpliwości budzi przede wszystkim kwestia tego, które kraje mogłyby i chciałyby zapełnić lukę po mniejszych dostawach ropy naftowej z Iranu.
Dotychczas, mimo nawoływań prezydenta USA, żadne konkretne informacje nie pojawiały się ze strony Arabii Saudyjskiej i Rosji, czyli państw będących czołowymi producentami tego surowca na świecie. Niemniej, agencja Reuters podaje, że oba kraje jeszcze we wrześniu w sekrecie zawarły między sobą porozumienie zakładające zwiększenie wydobycia ropy naftowej w okresie od września do grudnia tego roku.
Co ciekawe, źródła cytowane przez Reuters podają, że Rosja i Arabia Saudyjska o swoim ruchu poinformowały Stany Zjednoczone jeszcze przed spotkaniem OPEC w Algierii. Co prawda na spotkaniu tym miała zostać ogłoszona decyzja, jednak ze względu na opozycję innych państw OPEC oraz zarzuty ulegania wpływom USA, porozumienie zostało utrzymane w sekrecie.
Decyzja o zwiększeniu wydobycia ropy naftowej przez największych producentów może wywołać pewną ulgę w obliczu ostatnich obaw o podaż tego surowca. Niemniej, jest to również informacja pokazująca, że najwięksi producenci ropy naftowej nie liczą się ze zdaniem pozostałych państw produkujących ten surowiec, także tych wchodzących w skład OPEC. To budzi pytania o wygląd dalszej współpracy państw kartelu, chociażby w ramach porozumienia naftowego.
ZŁOTO
Cena złota w dół po jastrzębich wypowiedziach członków Fed.
W bieżącym tygodniu cena złota powróciła ponad poziom 1200 USD za uncję. Strona popytowa nie poddaje się w okolicach tej ważnej technicznej i psychologicznej bariery, czego rezultatem jest utrzymująca się już od kilku tygodni konsolidacja.
Wczoraj notowania złota znalazły się pod presją silnego dolara amerykańskiego, który z kolei zyskiwał po fali dobrych danych makroekonomicznych w USA (dane z rynku pracy, odczyty indeksów PMI i ISM dla usług), a także optymistycznych wypowiedzi licznych przedstawicieli Rezerwy Federalnej. Czynniki te zwiększają szansę na dalsze, niezachwiane zacieśnianie polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych.
Z fundamentalnego punktu widzenia, na rynku złota utrzymuje się presja podaży. Co prawda rośnie sprzedaż złota w formie fizycznej (monety, sztabki), jednak jednocześnie spadają aktywa opartych o złoto funduszy ETF (SPDR Gold Trust ma najniższe aktywa od lutego 2016 r.). Niemniej, poziom 1200 USD za uncję wciąż skutecznie hamuje sprzedających.