Jednocześnie z rewizją PKB zostały opublikowane styczniowe dane o inflacji PPI w strefie euro. Dane nie zaskoczyły. Ceny producentów, zgodnie z prognozami, były wyższe o 0,8 proc. w relacji miesięcznej i 4,9 proc. w relacji rocznej. W grudniu 2007 dynamika PPI wyniosła odpowiednio 0,1 proc. i 4,3 proc.

Kurs EUR/USD nie zareagował na dane z Eurolandu. O godzinie 11:10 para ta testowała poziom 1,5196 dolara, kontynuując rozpoczętą jeszcze w czwartek stabilizację w okolicach poziomu 1,52 dolara, która wczoraj została na chwilę przerwana nieudanym wybiciem górą.

Ta stabilizacja notowań, łącznie z wyrysowaną wczoraj na wykresie dziennym podażową świecą oraz wciąż utrzymującym się pewnym wykupieniem EUR/USD, zwiększa szanse na zdecydowane korekcyjne cofnięcie. Jego celem mógłby być poziom 1,51 dolara. Bezpośrednim sygnałem do takiej korekty będzie wybicie kursu poniżej wsparcia na 1,5167 dolara. Wsparcia, które od dołu ogranicza tę czterodniową stabilizację EUR/USD. Należy jednak podkreślić, że w sytuacji kiedy pojawia się szansa na ruch korekcyjny, czas gra na niekorzyść dolara. Dlatego im dłuższa będzie to stabilizacja, tym prawdopodobieństwo spadku będzie maleć.

Ewentualnym impulsem do istotnych zmian na rynku eurodolara w dniu dzisiejszym, może być zaplanowane na godzinę 15-tą, wystąpienie publiczne szefa Fed Bena Bernanke. Potencjalnymi impulsami, z tym że ukierunkowanymi na osłabienie euro, mogą być doniesienia z dzisiejszego spotkania ministrów finansów strefy euro. Nie można wykluczać, że pojawią się werbalne interwencje zmierzające do osłabienia wspólnej waluty w relacji do dolara.