Z technicznego punktu widzenia, ciekawa sytuacja panuje na wykresie ropy naftowej Brent, która porusza się w rejonie 70 USD za baryłkę, jednak na razie nie może tego poziomu trwale przebić.
Rosnące ceny ropy naftowej są rezultatem ograniczenia produkcji tego surowca przez Rosję i OPEC, co poskutkowało wyraźnym zmniejszeniem się zapasów ropy w poprzednim roku, a w bieżącym roku może doprowadzić nawet do pojawienia się deficytu na globalnym rynku tego surowca – zwłaszcza jeśli utrzyma się duży popyt na ropę naftową. Optymistyczne scenariusze uwzględniają w swoich prognozach największe banki inwestycyjne. Bank of America Merill Lynch oraz Morgan Stanley już podwyższyły prognozy cen ropy naftowej w 2018 roku, a duże prawdopodobieństwo podobnego ruchu zapowiedział Goldman Sachs. Niemniej, każda z tych instytucji ustaliła – przynajmniej na razie – średnie ceny ropy naftowej w tym roku na poziomie niższym niż bieżąca cena tego surowca, co pokazuje raczej brak wiary w dalsze zwyżki cen i większe prawdopodobieństwo stabilizacji notowań ropy naftowej przy obecnych poziomach cenowych lub nieco niżej.
Ostrożny optymizm ma sens, biorąc pod uwagę fakt, że obserwowana ostatnio zniżka produkcji ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych najprawdopodobniej była tymczasowa i już w najbliższych tygodniach raporty mogą pokazywać powrót do zwiększonego wydobycia ropy naftowej w USA.
PSZENICA
Spadek notowań pszenicy w USA po danych Departamentu Rolnictwa.
Ze względu na wczorajsze święto w Stanach Zjednoczonych, handel na giełdach towarów rolnych był w dużym stopniu ograniczony i dopiero dzisiaj inwestorzy wracają na ten rynek. Poniedziałkowa przerwa w handlu dotyczyła m.in. kontraktów na pszenicę w USA. Notowania tego zboża w piątek dynamicznie spadły, a dzisiaj rano kontynuują ruch w dół.
Negatywny wpływ na ceny pszenicy miał przede wszystkim piątkowy raport amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA). Instytucja ta podała bowiem większe od oczekiwań szacunki areału zasiewów pszenicy w Stanach Zjednoczonych. USDA oczekuje, że w 2018 roku wyniesie on 32,608 mln akrów, podczas gdy oczekiwania rynkowe oscylowały w okolicach 31-32 mln akrów.
Mimo krótkoterminowej presji na spadek cen pszenicy, potencjał do zniżek cen tego zboża może być ograniczony. Warto mieć na uwadze fakt, że oczekiwany przez USDA areał zasiewów i tak jest najniższy od 1909 roku, co pokazuje, że przedłużający się okres niskich cen pszenicy wyraźnie zniechęcił farmerów do uprawy tego zboża – a to z pewnością przełoży się negatywnie na przyszłą jego produkcję w USA i, co za tym idzie, może pozytywnie wpłynąć na ceny pszenicy.