Bezpośrednią przyczyną dalszych zwyżek cen ropy naftowej były wczorajsze zaskakujące dane dotyczące produkcji ropy w Stanach Zjednoczonych. Departament Energii USA podał w swoim cotygodniowym raporcie, że w minionym tygodniu produkcja ropy w tym kraju spadła do średniego poziomu 9,754 mln baryłek dziennie z wcześniejszych 9,789 mln baryłek dziennie. Taki poziom produkcji wciąż stawia Stany Zjednoczone w gronie liderów globalnej produkcji, jednak na rynku oczekiwano dalszego wzrostu wydobycia i rychłego dotarcia produkcji w USA nawet do poziomu 10 mln baryłek dziennie.
Pozostałe dane zaprezentowane przez departament nie były niespodzianką. Instytucja ta podała, że w minionym tygodniu zapasy ropy naftowej w USA spadły o 4,9 mln baryłek. To nieco większa zniżka niż oczekiwano na początku bieżącego tygodnia (-3,9 mln baryłek), jednak nie jest ona zaskoczeniem po środowym raporcie Amerykańskiego Instytutu Paliw, który pokazał spadek o 6 mln baryłek.
PSZENICA
Pierwszy roczny wzrost cen pszenicy od 5 lat.
Bieżący rok na rynku pszenicy przyniósł długotrwały, rozczarowujący trend boczny. Niemniej, notowania tego zboża po raz pierwszy od pięciu lat mają szansę zakończyć rok na plusie. Będzie to raczej symboliczna zwyżka, ponieważ cena pszenicy w USA rozpoczynała bieżący rok w okolicach 4,05-4,10 USD za buszel, podczas gdy obecnie porusza się w okolicach 4,25 USD za buszel.
Duża globalna produkcja pszenicy negatywnie działała na notowania tego zboża w mijającym roku. Niemniej, niskie ceny pszenicy najprawdopodobniej doprowadzą do ograniczenia areału jej zasiewów, co z kolei oznacza lepsze perspektywy dla jej notowań w kolejnym roku.