W piątek firma Baker Hughes w swoim cotygodniowym raporcie podała bowiem, że w poprzednim tygodniu liczba funkcjonujących punktów wydobycia ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych spadła o 4 do poziomu 747. To pierwsze tygodniowe cięcie liczby działających wiertni ropy w USA od sześciu tygodni. Niemniej, warto pamiętać, że ich liczba wciąż utrzymuje się znacząco wyżej niż rok temu: pod koniec 2016 r. funkcjonowało w USA tylko nieco ponad 500 wiertni.
Dodatkowym wsparciem dla cen ropy naftowej pozostaje zamknięty ropociąg Forties na Morzu Północnym, którego awaria stanowi znaczące zaburzenie na rynku ropy w Europie (gdyż odpowiada on za transport około 450 tysięcy baryłek ropy naftowej dziennie). Naprawa tej kluczowej arterii potrwa najprawdopodobniej kilka tygodni – a póki co brak dostaw ropy przez Forties pozytywnie wpływa na ceny ropy naftowej, i to nie tylko gatunku Brent. Czynnik ten jednak również ma jedynie krótkoterminowe znaczenie.
SOJA
Wyższe prognozy areału zasiewów soi w USA.
Miniony tydzień na rynku soi był okresem zdecydowanej przewagi strony podażowej. Cena soi w Stanach Zjednoczonych spadła poniżej poziomu 9,70 USD za buszel i podczas dzisiejszej sesji również pozostaje pod presją sprzedających.
Spadkom cen soi sprzyjał piątkowy raport Informa Economics, w którym firma ta podniosła prognozy areału zasiewów soi w Stanach Zjednoczonych. Według Informy, w 2018 roku w USA obsiane zostanie niemal 91,39 mln akrów, co byłoby potencjalnie rekordowym areałem upraw soi w USA w dotychczasowej historii.