O godzinie 13:54 kurs GBP/USD testował poziom 1,9731 wobec 1,9665 tuż przed publikacją. Natomiast USD/CHF 1,0863 wobec 1,0903.

Obserwowany dziś wzrost popytu na europejskie waluty, w dużej części może zdeterminowac zachowanie rynku w kolejnych daniach. I to niezależnie od tego, jakie dane makroekonomiczne z USA, z licznej ich grupy publikowanej w tym tygodniu, będą napływać.

Najlepsze perspektywy ma obecnie kurs GBP/USD. Zeszłotygodniowa obrona dołków w połączeniu ze zdecydowanym przełamaniem kilkumiesięcznej linii bessy i dzisiejszym wybiciem powyżej oporów w okolicy 1,97, powinno przełożyć się przynajmniej na wzrost do 1,99-2,00.

Test strefy 1,49-1,50 dolara to natomiast scenariusz bazowy dla eurodolara. Obecnie nie sposób rozstrzygnąć, czy ten test będzie ostatnim akordem popytu? Czy wręcz przeciwnie, zapoczątkowuje on wybcie EUR/USD górą z trzymiesiecznej konsolidacji, zamkniętej od dołu poziomem 1,43, a do góry 1,50. Ta kwestia teoretycznie może rozstrzygnąć się już dziś. Jeżeli zwyżka EUR/USD będzie kontynuowana w kolejnych godzinach i jeżeli będzie charakteryzować się dużą dynamiką, będzie równoznaczna z wybciem kursu górą z formacji trójkąta, w jakim tę trzymiesięczną stabilizację również można zamknąć.

Stosunkow najgorsze perspektywy do spekulacji przeciwko dolarawi, jawią się na USD/CHF. I nie tylko dlatego, że frank w odróżnieniu od euro i dolara, nie testuje dziś swych ekstremów w stosunku do amerykańskiej waluty. Tych elementów słabości podaży na tej parze jest znacznie więcej. Stąd też wciąż nie można wykluczać, że na wykresie USD/CHF od początku roku rysuje się odwrócona głowa z ramionami. Jej powstanie obarczorne jest jednym, ale zasadniczym warunkiem. Kurs EUR/USD pozostaje w szerokim trendzie bocznym. Natomiast wzrosty GBP/USD będą zatrzymane w strefie 1,99-2,00 dolara.