Styczeń tradycyjnie należy do okresu ograniczonej konsumpcji, kiedy to portfele są uszczuplone „świątecznym szaleństwem zakupowym”. O ile w grudniu wzrost sprzedaży był zaledwie na poziomie 12,4% o tyle styczeń pokazał potencjał siły nabywczej Polaków. Być może wynika to z wciąż rosnącej dynamiki płac i premii wypłacanych na koniec 2007 r. Jakie by nie były przyczyny takiej sytuacji, dane te zdecydowanie są proinflacyjne i znakomicie zwiększają szanse na zaostrzenie polityki pieniężnej już w tym tygodniu. Na ostatnim posiedzeniu, RPP co prawda odrzuciła wniosek o podwyższeniu głównej stopy procentowej o 50 pkt. bazowych ale wymowny jest sam fakt, że został on złożony. To w jakiś sposób sygnalizuje, że część Rady widzi konieczność szybkich działań w celu ograniczenia presji inflacyjnej, kreowanej w głównej mierze przez wzrost wynagrodzeń i ceny surowców.

Jak na razie polska gospodarka nie poddaje się globalnemu trendowi słabnącego popytu wewnętrznego, potwierdzając tym samym mocne fundamenty. Dodatkowym wsparciem dla złotego, była decyzja Banku Węgier o zniesieniu reżimu kursowego w notowaniach forinta. Zdecydował on w porozumieniu z rządem, że od wtorku przestanie obowiązywać 30% przedział dopuszczalnych zmian kursu węgierskiej waluty. Reakcją na ten informacje było dynamiczne umocnienie forinta, który zyskał w relacji do euro z 164,00 do 159,80. Jednocześnie węgierski bank centralny pozostawił główna stopę procentową na niezmienionym poziomie 7,5%. Powstrzymało to dalsze umacnianie tamtejszej waluty, gdyż rynek dyskontował podniesienie kosztu pieniądza na tym posiedzeniu. Wsparty danymi statystycznymi i aprecjacją forinta, złoty umocnił się wobec euro do najwyższego od 2002 r. poziomu 3,5400. USD/PLN pokonał wsparcie wyznaczone styczniowymi minimami na 2,4000 i spadł do poziomu 2,3850.

Pomimo największego od 22 miesięcy spadku cen nieruchomości w Wielkiej Brytanii, po chwilowej wyprzedaży funt powrócił powyżej górnego ograniczenia kanału spadkowego i notowany jest w okolicach piątkowych zamknięć 1,9680. Po ubiegłotygodniowych wzrostach do 1,4860, kurs EUR/USD konsoliduje się w wąskim zakresie 1,4795- 1,4845. Nieco lepsze dane na o sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA jak na razie nie wpłynęły znacząco na wycenę dolara..Pierwszym oporem są piątkowe szczyty 1,4860 a wsparcia zlokalizowane są odpowiednio na poziomach 1,4790 i 1,4760. Test tych ostatnich wydaje się być prawdopodobnym scenariuszem w najbliższych godzinach. Natomiast, na temat czy formacja potrójnego szczytu w rejonie 1,4940-67 się obroni czy tez nie, opinie są mocno podzielone. Być może na odpowiedź poczekamy do przyszłego tygodnia, kiedy to poznamy dane z amerykańskiego rynku pracy.