Mamy więc do czynienia z konfliktem pomiędzy oczekiwaniami wyższej inflacji w USA oraz oczywistymi problemami amerykańskiej gospodarki, z którego jak na razie zwycięsko wychodzą, ci inwestorzy, którzy za dominujący czynnik uznają ,możliwość recesji w USA.

Opublikowany wczoraj wynik inflacji CPI w USA, przewyższający wcześniejsze prognozy rynkowe stał się źródłem siły amerykańskiej waluty, dzięki czemu eurodolar spadł w rejon 1,4610. Tam jednak uaktywnił się popyt na wspólną walutę, co przełożyło się na szybki powrót tego kursu w rejon 1,4660.

Dalszym wzrostom tego kursu sprzyjało oczekiwanie na ogłoszenie protokołu z ostatniego posiedzenia FED, a zwłaszcza gołębi wydźwięk tego raportu. W rezultacie EURUSD dziś rano waha się nieco powyżej 1,4730.

Dzień dzisiejszy, podobnie zresztą jak reszta tygodnia, nie dostarczy nam wiele informacji, gdyż jedyne publikacje będą pochodzić z USA, jednak będą dotyczyć jasnej dla inwestorów koniunktury w tamtejszej gospodarce. Najważniejszymi danymi będą informacje na temat liczby nowych zasiłków dla bezrobotnych(14:30) oraz wskaźnik koniunktury w rejonie Filadelfii(16:00), a obok nich do upublicznione zostaną także saldo rachunku obrotów bieżących Strefy Euro(10:00) oraz wskaźniki wyprzedzające dla USA (16:00).