Spadkom pomogły też sygnały płynące ze strony Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową, dotyczące ewentualnego wzrostu wydobycia ropy. W obliczu tak wysokich cen istnieje bowiem obawa przed ewentualnym kryzysem na rynku. Te informacje skutecznie sprowadziły cenę do 74,85 USD za baryłkę. Ponieważ pogłoski nie zostały potwierdzone wiążącą deklaracją terminu zwiększenia wydobycia, obecne spadki mogą stanowić formę odreagowania dotychczasowych dynamicznych wzrostów.

Trzeba pamiętać, że cena 77,89 USD za baryłkę jest najwyższa od lipca 2006 roku, kiedy kurs został wywindowany do poziomu 78,59 USD. Następujący po zeszłorocznych szczytach gwałtowny spadek cen do poziomu 50 USD w grudniu 2006 spowodował obniżenie wydobycia o 1.7 miliona baryłek dziennie. Przy obecnych wzrostach kursu i stale rosnącym światowym popycie, wzrost wydobycia wydaje się nieunikniony.

Z technicznego punktu widzenia scenariusz jest również interesujący. Rynek znajduje się w bardzo dynamicznym dwunastomiesięcznym trendzie wzrostowym i wciąż sygnalizuje presję dalszej wędrówki ku górze a spadki ostatnich dni przybierają jedynie charakter ruchu korekcyjnego. Ta sytuacja jest dodatkowo potwierdzana bardzo silnym wzrostem cen po publikacji mało optymistycznych środowych danych na temat zapasów (prognoza: -0,5 mln baryłek, wartość aktualna: – 1,1 mln baryłek).