Siła presji cenowej za oceanem ma obecnie kluczowe znaczenie dla nastrojów inwestorów na całym świecie, gdyż wysoka inflacja stałaby się zapewne pretekstem do nasilenia się obaw o sytuację w gospodarce USA.
Już teraz wszyscy na świecie liczą się z dużym ryzykiem wystąpienia recesji w USA i właśnie w dalszym, zdecydowanym cięciu stóp procentowych w USA widzą oni szanse na ożywienie gospodarki. Ewentualna eksplozja inflacji byłaby więc poważnym ciosem dla „gry na spadek stóp w USA”, co mogłoby wywołać spore odreagowanie na światowych rynkach. Wysoka inflacja stałaby się impulsem dla popytu na dolara, a tym samym zepchnęła by w dół kurs EURUSD. Z kolei spadający eurodolar oraz wywołana obawami o możliwą stagflację awersja do ryzyka byłyby ciężarem dla złotego. Z kolei niska inflacja uspokoiła by nieco inwestorów i utwierdziła ich w przekonaniu, że dalsze obniżki stóp procentowych w USA są niezagrożone, czym zaszkodziłaby amerykańskiej walucie, ale równocześnie poprawiła humory inwestorów na całym świecie.
Pamiętać należy, że styczniowy wynik inflacji w USA poznamy dopiero w środę, co oznacza, że do tej pory będziemy obserwować próbę sił pomiędzy zwolennikami dolara a euro. Wydaje się, że bliskość tak istotnych danych jak inflacja USA powinny nieco tłumić zapędy inwestorów, a tym samym ograniczać zmienność na rynku. Co więcej, za spokojniejszym przebiegiem początku tygodnia, zwłaszcza dzisiejszej sesji, przemawia także nieobecność inwestorów amerykańskich ze względu na obchodzony Dzień Prezydenta. Dopełnieniem dla tej perspektywy staje się jednak dopiero sytuacja techniczna rynku eurodolara, która również wskazuje na spore szanse na konsolidacje się tego kursu w ciągu pierwszych dwóch dni tego tygodnia. Ubiegłotygodniowy brak siły rynku EURUSD do przebicia się powyżej 1,4680-1,4730, jest oznaką słabości popytu na wspólną walutę, gdyż dopiero pokonanie tego poziomu, potwierdzone następnie przebiciem się przez 1,4780, poprawiłoby techniczną sytuację byków na tym rynku.
Jeśli chodzi o złotówkę, to pewne uspokojenie, którego można spodziewać się na początku tygodnia, powinno sprzyjać jej dalszemu umocnieniu, co w kilkudniowej perspektywie doprowadzi do przetestowania tegorocznych minimów w rejonie 3,55 (EURPLN) oraz 2,40 (USDPLN). Jak zwykle zachowanie się złotówki będzie wypadkową sytuacji na rynku EURUSD oraz awersji do ryzyka, co oznacza, że w przypadku braku jakichś nieoczekiwanych informacji złoty jest w dniu dzisiejszym niezagrożony.