Pomimo, że temu ruchowi towarzyszą wstępne sygnały kupna na wskaźnikach, w dalszym ciągu należy go traktować jako odreagowanie silnej przeceny, która w okresie 1-7 lutego br. „ściągnęła” notowania GBP/USD z poziomu ponad 1,99 do 1,9386 dolara.
Funt jest jednak o krok od zmiany układu sił na wykresach. Tak się stanie w momencie, gdy notowania GBP/USD w sposób trwały wybiją się powyżej testowanej dziś strefy 1,9700-1,9750 dolara. Tworzą ją dwie trzymiesięczne linie bessy, odpowiednio na wykresie dziennym i godzinowym tej pary.
Takie wybicie sprawi, że scenariusz zakładający powrót do lokalnego szczytu z ostatnich dni stycznia br. (1,9884 - wykres dzienny; 1,9944 - wykres godzinowy), stanie się bardzo realny. Motorem napędowym takiej zwyżki mogłaby być redukcja krótkich pozycji, w obawie o powstanie zapowiadającej wzrosty, dwumiesięcznej formacji podwójnego dna z linią szyi w okolicy 1,99 dolara.
Dopóki jednak notowania GBP/USD pozostają poniżej strefy 1,9700-1,9750 dolara, należy się liczyć z zakończeniem ruchu korekcyjnego i powrotem przynajmniej do dołka z 7 lutego (1,9405 – wykres godzinowy; 1,9431 – wykres dzienny).
Reasumując, dziś może się rozstrzygnąć, czy notowania GBP/USD w najbliższych dniach przetestują poziom 1,94 dolara, po przełamaniu którego mogą spaść do 1,90 dolara, gdzie wsparcie tworzy siedmioletnia linia hossy? Czy może wrócą ponad 1,99 dolara i po utworzeniu formacji podwójnego dna, ruszą do 2,04 dolara?