Wzrost sprzedaży ma miejsce głównie w sektorze paliw i środków transportu; raport nie odwróci jednak przekonania inwestorów o bardzo prawdopodobnym spowolnieniu gospodarczym w USA, pokazuje raczej, że wydatki konsumpcyjne ludności nie skurczą się gwałtownie, zaostrzając napiętą sytuację gospodarczą. EURUSD próbuje obecnie korygować ostatnią falę spadków – nieśmiałe wzrosty przy dobrych danych z USA biorą się z korekty wcześniejszych oczekiwań rynku, które umacniały „zielonego” na zasadzie „im gorzej, tym lepiej” przy wzroście awersji do ryzyka i zwiększonym popycie na amerykańskie obligacje.

W porównaniu z niemrawym początkiem tygodnia dziś i jutro możemy oczekiwać wielu ważnych raportów makroekonomicznych napływających na rynek. O godzinie 16.00 w Senacie, przed Komitetem ds. Bankowości na pytania polityków odpowiadać będą H. Paulson i B. Bernanke; tematem spotkania będzie sytuacja gospodarcza i napięcia na rynkach finansowych. Serwisy informacyjne zapełnią się więc cytatami z ich wypowiedzi. Zanim do tego dojdzie; choć trzeba przyznać, że jest to dziś kluczowa informacja; mamy jeszcze w kalendarzu (wymieniam jedynie najistotniejsze raporty) o 11:00 dynamikę wzrostu PKB w strefie euro (odczyt rzędu 2,1% - 2,3% r/r nie będzie dla rynku niespodzianką) i o 14.30 bilans handlu zagranicznego w USA – zgodnie z prawidłami makroekonomii przy taniejącej walucie Stany powinny odczuć poprawę salda wymiany handlowej z zagranicą.

Jutro dużo ważnych danych z Polski – zestaw CPI + dynamika przeciętnego wynagrodzenia mówi wszystko o krótkookresowej dynamice procesów inflacyjnych; CPI „wyjdzie” na poziomie około 4% – 4,1% r/r, a dynamika wynagrodzeń będzie rzędu 9 – 9,5% r/r. Jest to równoznaczne z utrzymywaniem się presji na podnoszenie stóp przez RPP. Chociaż obecnie inwestorzy są nastawieni na „co najwyżej 2 podwyżki do 5,75%”, to dziś zapewne będą zmuszeni nieco wyżej wycenić prawdopodobieństwo 3 podwyżek w tym roku. Obecnie eurozłoty ponownie zmierza do przetestowania wsparcia na 3,55 – przy tym poziomie jest duża szansa na powstanie lokalnego dołka, ale jest sporo argumentów przemawiających za przebiciem wsparcia i zejściem niżej, do 3,50 – 3,52. Spadki nie omijają również USDPLN, kurs jest obecnie blisko ważnego poziomu 2,4550.