Ruch taki ma jednak spore konsekwencje dla innych rynków, na których kurs eurodolara jest istotnym czynnikiem wpływającym na ceny. Oprócz notowań innych par walutowych (w tym polskiego złotego) są to rynki surowcowe, gdzie hossa z ostatniego miesiąca była wspierana przez umocnienie euro wobec dolara.

Póki co reakcja rynków towarowych jest dość umiarkowana. Główne pozycje, tj. ropa, złoto, miedź i srebro tracą po 1%, co daje elastyczność względem pary EURUSD równą niemal dokładnie jeden.

Przypomnijmy natomiast, że przy wzroście EURUSD elastyczności te były z reguły sporo wyższe. Różnicę można by tłumaczyć relokacją funduszy z rynków akcji na rynki surowcowe, która ma pozytywny wpływ na ceny. Pamiętajmy jednak, iż na takie wnioski jest jeszcze sporo za wcześnie.

Ponadto, jeśli przyjmiemy, iż para EURUSD zmierza w kierunku wsparć na poziomach nieco powyżej 1,43, rynki te czeka nieuchronna korekta. Z ruchu na forksie nic nie robią sobie jedynie notowania pszenicy, która zyskuje dziś ponad 3% ze względu na malejące zapasy w magazynach przy największych giełdach.