Obserwowane zmiany na europejskich parach wpisują się w sytuację techniczną, jaka na ich wykresach omawianych par powstała po piątkowym umocnienia dolara. Wówczas na wykresie EUR/USD została wyrysowana prospadkowa spadająca gwiazda, która z uwagi na kilkukrotne nieudane wybicie tej pary powyżej oporów zlokalizowanych w okolicy 1,49 dolara, sugeruje spadek do dołków ze stycznia (1,4369) lub grudnia (1,4309) na wykresie dziennym.

Piątkowa długa czarna świeca na wykresie GBP/USD była jednoznacznym sygnałem, że rozpoczęta pod koniec stycznia wzrostowa korekta, już się zakończyła, a najbliższe dni mogą przynieść powrót przynajmniej do 1,9402 (dołek z 21 stycznia br. na wykresie dziennym).

Analogicznie piątkowy młot na wykresie dziennym USD/CHF, sugerował w kolejnych dniach umocnienie dolara do szwajcarskiego franka. Obecnie najbliższym oporem są okolice 1,10. Bariera ta powinna być w dniu dzisiejszym testowana.

Zdecydowane umocnienie dolara w relacji do europejskich walut w pewien sposób „ustawia” nastroje w dniu dzisiejszym. Zwłaszcza, że opublikowane dziś dane o kondycji sektora usług we Francji i Niemczech, jakkolwiek nie miały bezpośredniego silnego wpływu na notowania, to nie zachęcają do kupna europejskich walut.

W obu przypadkach w styczniu zanotowano pogorszenie koniunktura w sektorze usług. Francuski indeks PMI-usługi spadł do najniższego poziomu od listopada 2005 i miał wartość 56,6 pkt., wobec oczekiwanych 57,7 pkt. Znacznie gorzej natomiast „zaprezentował” się analogiczny indeks dla Niemiec. W styczniu spadł on do 49,2 pkt. (prognoza: 50,6 pkt.), co jest najniższym odczytem od lipca 2003 roku. Jednocześnie dane te poinformowały, że niemiecki sektor usług znalazł się w recesji.