W środę RPP zgodnie z prognozami podwyższyła główną stopę procentową o 25pb do poziomu 5,25 proc. Decyzja ta była już wcześniej uwzględniona w wycenach par złotowych, niemniej jednak wywołała dalsze umocnienie złotówki. Silną aprecjację pod koniec tygodnia umożliwiła poprawa nastrojów na rynkach światowych, wzrosty głównych indeksów i wyższy od oczekiwanego wskaźnik.
Gołębie wypowiedzi członków RPP, między innymi Jana Czekaja zmniejszyły oczekiwania na kolejne obniżki stóp. Retoryka wypowiedzi innego członka, Hanny Wasilewskiej Trenkner jest bardziej jastrzębia. Według niej dalsze zacieśnianie polityki monetarnej jest niezbędne, ale być może wystarczy jeszcze jedna podwyżka.
Z opublikowanego w piątek raportu Merrill Lynch o rynkach wschodzących wynika, że Polska będzie jednym z krajów najbardziej odpornych na na skutki ewentualnego spowolnienia w USA. Niski poziom eksportu do Stanów (5 proc) oraz wzrost gospodarczy napędzany głównie przez popyt wewnętrzny zapewnią wysoką odporność naszej gospodarki- wynika z raportu. Silna korelacja złotówki z poziomem optymizmu na zagranicznych rynkach będzie się utrzymywać i dopóki nastroje pozostaną pozytywne, to złotówka będzie się kontynuować umocnienie.
Rynek zagraniczny
Ostatni tydzień stycznia rynki rozpoczynały w negatywnych nastrojach. Pierwsze dni charakteryzowały się bardzo małą zmiennością spowodowaną oczekiwaniem na środową decyzję Komitetu Otwartego Rynku. Widmo globalnego spowolnienia gospodarczego wisiało nad rynkiem przekładając się na notowania walut i rynki kapitałowe. Powodowało to, że wysokie oczekiwania na obniżkę stóp o 50pb. Raport banku inwestycyjnego Goldman Sachs pogorszył sytuację mówiąc o bardzo prawdopodobnej recesji w Japonii, napływające z tego kraju sprzeczne informacje makroekonomiczne tworzyły dwuznaczny obraz kraju kwitnącej wiśni. Spadek eksportu i popytu wewnętrznego poprzedzał dobre dane o wysokich wydatkach gospodarstw domowych i sprzedaży detalicznej. Informacje te zakłócały negatywną korelację między wartością waluty japońskiej i nastrojem na rynkach.
Zatrzymana została w tym tygodniu korekta wcześniejszych trzy miesięcznych spadków funta do dolara. Kurs GBP/USD do piątku oscylował wokół poziomu 1,99. Nawet wypowiedź przedstawiciela Banku Anglii o konieczności obcięcia stóp procentowych nie osłabiła waluty brytyjskiej. Dopiero koniec tygodnia wywołał wyprzedaż funta i zejście kursu GBP/USD poniżej 1,97.
Sprzeczne informacje dobiegały również z gospodarki amerykańskiej. Zamówienia na dobra trwałego użytku wzrosły aż o 5,2 proc przy oczekiwaniach na poziomie 1,5 proc. Wstępne informacje z raportu ADP o stanie amerykańskiego rynku pracy mówiły o 130 tysiącach nowych miejsc pracy w gospodarce. Obudziło to spekulacje, że FED nie zdecyduje się na aż tak agresywny ruch i nie obetnie stóp o 50pb. Komitet zdecydował się jednak na ratowanie gospodarki za wszelką cenę i obniżył główną stopę referencyjną do 3 proc z poziomu 3,5 proc. Przy wcześniejszej obniżce o 75pb osiem dni wcześniej było to najszybsze poluzowanie polityki pieniężnej od 1990r. Spadki dolara wywołane tą decyzją były dynamiczne, ale nie miały dużego zasięgu. Eurodolar zaczynał tydzień poniżej 1,47, po decyzji FEDu pozostał poniżej poziomu 1,49. Para eurodolara kilkakrotnie podejmowała próbę pokonania tego oporu, lecz za każdym razem nieskutecznie. Wywołało to w piątek powrót kursu w okolice poziomu 1,48.
Nie dały o sobie zapomnieć problemy wywołane przez kryzys na rynku kredytów hipotecznych. Informacja o stracie największego ubezpieczyciela obligacji na sumę 3,5 mld dolarów obudziła na nowo niepokoje na rynku. Pogłoski o możliwości straty wysokich ratingów przez ubezpieczycieli wywołały zniżki światowych indeksów.
Istniejące wciąż poważne zagrożenia dla światowej gospodarki sprawiały, że inwestorzy szukali bezpiecznych inwestycji. Doszło do historycznych rekordów franka szwajcarskiego do dolara na poziomie 1,07561. Rosły też ceny złota, które kolejny tydzień odnotowały nowe szczyty.
Piątkowy raport NFP z amerykańskiego rynku pracy o spadku liczby miejsc pracy w sektorze pozarolniczym o 17 tys nie potwierdził świetnego raportu ADP. Opublikowany w piątek po południu indeks koniunktury w sektorze wytwórczym wyniósł 50,7 przy prognozie na poziomie 47,3pkt.