W grudniu 2007 roku wydatki amerykanów wzrosły o 0,2 proc., wobec prognozowanego wzrostu o 0,1 proc. Przychody natomiast były większe o 0,5 proc., ale nie sprostały prognozą na poziomie 0,4 proc.
Zgodny z prognozami okazał się wzrost bazowego wskaźnika wydatków osobistych (PCE core). Wyniósł on w grudniu 0,2 proc. w relacji miesięcznej i 2,2 proc. w relacji rocznej.
Nie zaskoczyły też dane o indeksie kosztów zatrudnienia w IV kwartale 2007. Wzrosty wyniósł 0,8 proc.
Dużą niespodzianką były za to tygodniowe dane o nowych bezrobotnych. Departament Pracy USA poinformował, aż do 375 tys. Są to dane znacznie gorsze od rynkowych prognoz, które mówiły o wzroście do 315 tys. z 306 tys. (po korekcie) przed tygodniem.
Notowania eurodolara, po początkowym wzroście do 1,4895, dość szybko wróciły do punktu wyjścia. Takie zachowanie w sytuacji gdy dane z rynku pracy są złe i jednocześnie stawiają duży znak zapytania przy jutrzejszych miesięcznych danych z tego rynku, należy zapisać jako plus dla podaży. Szczególnie, że już trzeci raz w ciągu ostatnich 24 godzin wzrosty EUR/USD rozbijają się o okolice 1,49 dolara. Gdyby zapomnieć o fundamentach i kierować się tylko techniką, to takie zachowanie może zapowiadać silniejszy ruch do dołu.