Spadki GBP/USD w sposób naturalny prowadzą do pogorszenia sytuacji technicznej, generując kolejne sygnały sprzedaży. W tym ten najmocniejszy, jaki było wybicie w połowie grudnia dołem z 1,5-rocznego kanału wzrostowego na wykresie dziennym.

Nie wykluczone, że dziś strona popytowa przełamie swą niemoc. Wsparciem dla posiadaczy funtów mogą się okazać, publikowane o godzinie 10:30 dane o grudniowej inflacji CPI w Wielkiej Brytanii.

Rynek szacuje, że inflacja wzrosła o 0,5 proc. w relacji miesięcznej i 2,1 proc. w relacji rocznej, po tym gdy w listopadzie wzrost wyniósł odpowiednio 0,3 proc. i 2,1 proc. To istotne dane, gdyż wyższa inflacja, a zwłaszcza wyraźnie wyższa, zmniejszy oczekiwania na cięcia stóp procentowych przez Bank Anglii. Tym samym takie dane mogą zapoczątkować nieco większy ruch korekcyjny na GBP/USD. Gdyby kierować się opublikowanymi wczoraj danymi o inflacji PPI w Wielkiej Brytanii, która była najwyższa od 16-lat, to można oczekiwać rosnącej inflacji CPI.

Dzisiejsze dane w sposób oczywisty będą też oddziaływać w drugą stronę. Niższa od prognoz inflacja, utwierdzi rynek w przekonaniu, że stopy na Wyspach będą spadać, co musi prowokować dalszą przecenę funta.

O godzinie 10:25 kurs GBP/USD testował poziom 1,9605 dolara.