Obserwowana stabilizacja może być przysłowiową ciszą przed burzą. Dziś istotny wpływ na notowania brytyjskiej waluty w relacji do dolara, nie tylko będzie miała decyzja Banku Anglii ws. stóp procentowych, ale również publikowane o godzinie 10:30 listopadowe dane o bilansie handlu zagranicznego Wielkiej Brytanii oraz zaplanowane na godzinę 19-tą wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke.

Analitycy szacują, że Bank Anglii nie zmieni poziomu stóp procentowych, pozostawiając główną stopę na poziomie 5,5 proc., po tym gdy w grudniu niespodziewanie obniżył ją o 25 punktów bazowych. Nie jest to jednoznaczna opinia. Część analityków już dziś oczekuje cięcia stóp o kolejne 25 punktów, podczas gdy większość zakłada takie posunięcie w lutym.

Nie można wykluczać, że bank jednak zaskoczy dziś rynki. Grudniowa decyzja obniżająca stopy została bowiem podjęta jednogłośnie, co może wskazywać, że BoE wzorem amerykańskich władz monetarnych, jest zdeterminowany, żeby wspomóc gospodarkę. W tej sytuacji odwlekanie decyzji byłoby po prostu stratą czasu.

Obniżka stóp mogłaby osłabić funta. Z tym że, takie osłabienie mogłoby zostać już wykorzystane do zakupów GBP/USD. Sytuacja techniczna wskazuje bowiem na rosnące wyprzedanie, co sprzyja korekcie.

Pretekstem do odbicia może też być wieczorne publiczne wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke. Jest prawdopodobne, że jeżeli tylko zahaczy ono o kwestię stóp procentowych, to raczej będzie to zapowiedź ich obniżki. To natomiast byłby impuls do osłabienia dolara w relacji do głównych walut. W tym również do funta.

Brytyjska waluta może natomiast się osłabić w efekcie publikacji danych o bilansie handlowym. Rynek szacuje, że deficyt w listopadzie sięgnie 7,23 mld GBP, wobec 7,115 mld GBP odnotowanych miesiąc wcześniej. Wyniki te raczej będą gorsze, niż lepsze od prognoz.