Prognozy ekonomistów sugerują, że bank nie obetnie stopy procentowej, wyczekując w celu oceny skutków ostatniej obniżki, ale w naszej ocenie reakcja rynku instrumentów pochodnych na stopy procentowe oraz sytuacja makroekonomiczna przemawiają za innym scenariuszem.

3 kwadranse po BoE swój ruch wykona EBC. Tutaj jesteśmy zgodni z konsensusem – brak zmian to najpewniejszy wynik tego posiedzenia. Trochę niepewności wprowadziło wystąpienie J.C. Tricheta, który powiedział, że „bank jest gotów przeciwdziałać pojawiającemu się zagrożeniu inflacyjnemu”, co jednak spotkało się z niedowierzaniem na rynku. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest panująca na rynku opinia, że prognozy wzrostu w strefie euro, przygotowywane przez EBC, są nieco przeszacowane i to właśnie sprawi, że najprawdopodobniej wkrótce Trichet zmieni retorykę.

O godz. 19:00 wystąpienie Bena Bernanke, który szefuje instytucji znajdującej się obecnie w najtrudniejszym położeniu z całej przywołanej tu trójki. Inwestorzy doszukiwać się będą wskazówek co do prawdopodobieństwa kolejnych obniżek. W mojej ocenie okres strukturalnej słabości dolara potrwa co najmniej przez kilka miesięcy, m.in. z powodu dalszego cięcia stóp procentowych i groźby stagflacji, tak więc oczekiwałbym raczej osłabienia „zielonego” w reakcji na to wydarzenie.

Na rynku lokalnym złoty wykonuje zwrot na południe, zgodnie z oddziaływaniem czynników fundamentalnych. Najbliższe dni powinny wiązać się z kontynuacją tego ruchu, ale standardowo trzeba zawsze pamiętać o możliwym ryzyku wystąpienia zawirowań na rynku kapitałowym w USA, który, o ile będzie mieć miejsce, przeniesie się bardzo szybko do Europy i zepsuje sentyment do emerging markets.