Bezrobocie w USA wzrosło do poziomu 5% - najwyższego od 2 lat i, cytując Feldsteina, „obecnie należy mówić, że to raczej się stanie, a nie – czy w ogóle”. Wśród ekonomistów znajdują się i tacy, którzy twierdzą, że obniżka stóp procentowych w USA aż o 50 punktów bazowych jest obecnie konieczna. Zatem, należałoby oczekiwać osłabienia dolara w stosunku do euro. Tymczasem pośród rekomendacji wydawanych przez duże banki inwestycyjne są również sugestie sprzedaży EURUSD, oparte głównie na przesłankach wynikających z analizy technicznej – chodzi tu o formację „podwójnego szczytu”, która, o ile będzie potwierdzona w najbliższych dniach, mogłaby sugerować spadki aż do strefy 1,35 – 1,38. Osobiście skłaniam się raczej ku przesłankom fundamentalnym, ponieważ najbliższe posiedzenie FOMC już pod koniec stycznia. Do tego czasu jednak to „technika” może rządzić na rynku i trzeba liczyć się z próbami schodzenia niżej.

Na rynku lokalnym kontynuacja stabilizacji na głównych parach, jedynie funt jest obecnie „chłopcem do bicia” co wynika z osłabienia tej waluty do euro i do dolara, spowodowanego przez kilka czyników: spowolnienie tempa wzrostu cen domów – istotnej składowej brytyjskiej inflacji, spadku wskaźników nastrojów konsumenckich i w biznesie, a rynek zaczyna spekulować na kolejne obniżki stóp procentowych w Wlk. Brytanii, co powinno pomóc procesom wzrostowym przy niewymagającej dalszego poskramiania inflacji. Przy jenie zyskującym do EUR, USD i GBP złoty mógłby odczuwać pewne trudności wraz z wycofywaniem krótkoterminowych inwestycji w naszą walutę. Tak się jednak nie dzieje, co potwierdza nasze wcześniejsze opinie o sile krajowej waluty. Najmocniejszym argumentem, który wspiera złotego, jest ustawianie się rynku pod wydłużenie cyklu podwyżek stóp procentowych w Polsce – coraz częściej w komentarzach widać, że ekonomiści skłaniają się ku scenariuszowi 5,75% - 6% na stopie referencyjnej na koniec tego roku.

W kalendarzu danych makroekonomicznych w tym tygodniu za najważniejsze raporty bez wątpienia należy uznać: tempo wzrostu PKB w strefie euro (wtorek), informacje o decyzjach ws. stóp procentowych EBC i Bank of England (czwartek, oczekiwania rynkowe – pozostawienie stóp na dotychczasowym poziomie, oraz „wording” komunikatu sugerujący możliwość obniżek w Wlk. Brytanii i utrzymywanie status quo w Eurolandzie) i wystąpienie Bena Bernanke w Waszyngtonie (również czwartek), który będzie mówił o rynkach finansowych; organizatorzy przewidzieli możliwość zadawania pytań. Zatem, czwartek jest głównym kandydatem na dzień wyjątkowo zmiennego handlu, ponieważ inwestorzy będą uważnie analizować zarówno teksty komentarzy do decyzji banków centralnych, ale także słów szefa Fed, który może zasygnalizować (albo i nie) gotowość do dalszych, większych cięć.