Miesięczny raport z rynku pracy w USA
Poranny Szkic Walutowy AFS
Po danych makroekonomicznych, które zostaną opublikowane w dniu dzisiejszym, inwestorzy spodziewają się wiele – miesięczny raport z rynku pracy w USA to zbiór ważkich informacji, pozwalających uzyskać pełniejszy obraz kondycji amerykańskiej gospodarki. Zanim jednak poznamy dane z tego właśnie raportu, czekają nas inne istotne odczyty.
Przed 14:30 należy więc spodziewać się ograniczonej zmienności na głównych parach, chyba że dane o inflacji w Eurolandzie przyniosą jakieś niespodzianki. Dane z USA zapewne utrzymają inwestorów w przekonaniu, że stopy procentowe Fed będą spadać, co powinno skutkować dalszym osłabieniem dolara. Przełożenie tej sytuacji na kursy złotego nie musi być jednak oczywiste – obecnie rynki są w fazie wzrostu awersji do ryzyka (co widać po aprecjacji jena i franka szwajcarskiego wobec dolara oraz euro), która powinna jeszcze jakiś czas potrwać. Złoty może więc nie zyskiwać do dolara, a tracić do pozostałych ważnych walut, może poza GBP (pod warunkiem osłabienia dolara wobec euro). Jeśli mowa już o szterlingu – nic nie zapowiada, by możliwe było odbicie ku jego aprecjacji – nie należy więc spodziewać się szybkiego powrotu do poziomów rzędu 5,00 GBPPLN. Funt bije rekordy słabości przede wszystkim wobec mocnego euro – głównie z powodu sygnałów o możliwości znacznego spowolnienia tempa wzrostu brytyjskiej gospodarki, w której w ostatnich miesiącach znacznie zmniejszyła się, mimo skutkującej interwencji banków centralnych na rynku międzybankowym, dostępność kredytu (przyrost udzielonego kredytu w 2007 roku był o 14% niższy niż w roku 2006).
Na koniec dnia poznamy odczyt amerykańskiego odpowiednika indeksu PMI – czyli ISM w sektorze usług. Przewiduje się odczyt na poziomie 53,3 pkt., czyli o 0,8 pkt. niżej niż w listopadzie, jednak biorąc pod uwagę środowe dane z sektora produkcyjnego – można spodziewać się większego spadku.
Podsumowując, złoty narażony jest obecnie przede wszystkim na wzrost awersji inwestorów do ryzyka, co może skutkować przede wszystkim osłabieniem naszej waluty wobec franka szwajcarskiego, a niewykluczone, że również wobec euro. Wobec dolara sytuacja nie jest do końca jasna – nie do końca wiadomo, czy jego przewidywane spadki zrekompensują możliwą utratę wartości przez złotego.