Reakcja rynku była silna, gdyż nowojorskie indeksy akcji straciły wczoraj ok. 2-2,5% wywołując również podobnej skali spadki na giełdzie w Tokio. Co prawda azjatyccy inwestorzy po upływie pewnego czasu powrócili do zakupów, redukując straty indeksu Nikkei225 do poziomu ok. 0,7%, tym samym polepszając nieco perspektywy dla europejskiej części sesji.
W komunikacie uzasadniającym swoją decyzję FOMC przyznała, że obniżka stóp procentowych przyda się amerykańskiej gospodarce, której dynamice zagraża sporo czynników. Równocześnie Komisja Otwartego Rynku zwróciła też uwagę na wzrost oczekiwań inflacyjnych, a także dużą niepewność co do skutków obserwowanych obecnie turbulencji na rynkach finansowych dla sytuacji gospodarczej.
Większe zagrożenie inflacją i utrudniająca prognozy niepewność stały więc za ostrożnym ruchem, jakim było cięcie stóp w tym wymiarze. Jak widać FED woli nieco zaczekać i uzyskać pełniejszy obraz obecnej sytuacji i możliwych następstw niż po prostu stymulować gospodarkę, jednak w dalszym ciągu nie zmienia to jego nastawienia i perspektyw kolejnych obniżek, przy czym najprawdopodobniej najbliższa będzie miała miejsce już w styczniu.
Jeśli chodzi o reakcję rynku walutowego to należy zauważyć niezdecydowanie inwestorów na rynku EURUSD. Co prawda kurs tej pary utrzymał się powyżej 1,47, co wydaje się wspierać wzrostowy scenariusz, jednak brak siły rynku na przebicie kluczowego, a w zasadzie granicznego rejonu 1,4780 świadczy z kolei o determinacji zwolenników amerykańskiej waluty. W rezultacie w dalszym ciągu będziemy obserwować starcie na tym rynku, a za rozstrzygnięcie będzie można uznać wybicie się kursu tej pary z obszaru 1,4660-1,4780. Wydaje się, że inicjatywa powinna w godzinach porannych należeć do strony popytowej choć ta przewaga nie będzie zapewne zbyt znaczna, co oznacza, że dość szybko szala może przechylić się na korzyść zwolenników dolara.
Pogorszenie atmosfery na rynkach akcyjnych zaszkodziło nieco złotówce, jednak korekcyjne wzrosty kursów par złotowych były jak na razie nieznaczne. W dniu dzisiejszym natomiast można spodziewać się prób dalszego osłabienia złotówki, które będzie wynikiem realizacji zysków z ostatniego czasu oraz większej niepewności towarzyszącej inwestorom na rynkach akcyjnych. O sytuacji na rynku walutowym będzie dziś w głównej mierze decydować sytuacja na giełdach, gdyż kalendarz wydarzeń nie prezentuje się zbyt okazale. Co prawda informacje takie jak dynamika produkcji przemysłowej w Strefie Euro (11:00) i bilans handlowy USA (14:30) mogą wywołać reakcję inwestorów, jednak jej skala będzie raczej umiarkowana. Również wpływ rosnącego deficytu w obrotach bieżących Polski(poznamy go o 14:00) będzie miał ograniczone znaczenie, choć z drugiej strony jest kolejnym czynnikiem, który może zagrozić dziś złotówce.