Dzisiejsze notowania złotego wpisywały się w zachowanie innych walut regionu, i były przede wszystkim determinowane lekkimi spadkami na giełdach, co nieco zmniejszało apetyt na ryzyko. Sytuacja na rynkach akcji będzie też pośrednio determinować notowania w kolejnych dniach.
Jak mocny jest to wpływ najlepiej może świadczyć brak zdecydowanej reakcji na opublikowane przez Ministerstwo Finansów prognozy inflacji CPI w listopadzie br., która ma sięgnąć 3,5 proc. w relacji rocznej. Tym samym będzie ona o 1 proc. wyższa od celu inflacyjnego i osiągnie poziom, który przygotowana przez Narodowy Bank Polski październikowa projekcja inflacji zakładała dopiero w przyszłym roku.
Wzrost cen w sytuacji gdy należy zakładać w najbliższych miesiącach utrzymanie się dynamiki wynagrodzeń i sprzedaży detalicznej w Polsce na wysokim poziomie, może otwierać drogę do większych niż to prognozuje rynek, podwyżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Szczególnie, że opublikowane w ostatni piątek wstępne szacunki PKB w III kwartale br. (6,4 proc.) nie wskazują na silne spowolnienie gospodarcze.
Tymczasem pomimo oczywistego zagrożenia podwyżkami stóp, złoty dziś nie zareagował na prognozy Ministerstwa Finansów. To pozwala oczekiwać, że w kolejnych dniach kształtowanie się apetytu na ryzyko będzie podstawowym determinantem notowań polskiej waluty.
Jeżeli przyjąć, że w oczekiwaniu na przyszłotygodniową obniżkę stóp procentowych przez Fed, sytuacja na rynkach akcji pozostanie stabilna, to podobna stabilizacja z lekką tendencją do umocnienia, może też być udziałem złotego.