Rynek szacuje, że Rada podwyższy koszt pieniądza o 25 punktów bazowych do 5 proc. Każda inna decyzja jest mało prawdopodobna. Samo posiedzenie może jednak budzić znacznie więcej emocji niż to miało miejsce w ostatnich miesiącach. Rosnąca inflacja oraz wysoka dynamika wynagrodzeń i sprzedaży detalicznej w Polsce może wyrobić w części graczy przeświadczenie, że Rada być może wykona ruch wyprzedzający i podniesie stopy o 50 punktów bazowych. Dlatego też jutrzejsza decyzja może być oczekiwana z "wypiekami na twarzy".
Zważywszy, że Rada coraz lepiej komunikuje się z rynkiem, taka podwyżka jest mało realna. Może natomiast dojść do zdecydowanego zaostrzenia komunikatu publikowanego po posiedzeniu Rady, co stałoby się przesłanką do umocnienia złotego. Zwłaszcza, jeżeli taka zmieniona retoryka zostałaby odebrana jako zapowiedź podwyżki w grudniu, kiedy to Rada zwyczajowo nie zmienia stóp.
W najbliższych dniach oprócz decyzji Rady Polityki Pieniężnej, wpływ na notowania złotego będą miały stałe czynniki determinujące jego zachowanie, czyli klimat inwestycyjny na świecie, objawiający się głównie sytuacją na giełdach oraz zachowanie dolara. Ze szczególnym wskazaniem na rynki akcji, których zachowanie stało się głównym źródłem obserwowanej na wykresach EUR/PLN, USD/PLN i CHF/PLN korekty.
O godzinie 13:09 za dolara trzeba było zapłacić 2,4837 zł, natomiast za euro 3,6901 zł. Oznacza to odpowiednio wzrost o 0,3 i 0,4 grosza w stosunku do poziomów z poniedziałkowego zamknięcia.