Polska waluta powinna dziś pozostawać pod wpływem kształtowania się apetytu na ryzyko na świecie, na co główny wpływ na sytuacja na giełdach, jak również złoty powinien reagować też na zachowanie dolara. Większego wpływu na notowania prawdopodobnie nie będzie miała dzisiejsza publikacja przez Narodowy Bank Polski salda na rachunku obrotów bieżących we wrześniu (prognoza: -821 mln EUR wobec -637 mln EUR w sierpniu).

Dopiero jutrzejszy raport o październikowej inflacji CPI w Polsce, może wpłynąć na kształtowanie się kursu złotego. Zwłaszcza gdyby wzrost październikowej inflacji CPI okazała się wyższy nie tylko od rynkowych prognoz zakładających odczyt na poziomie 2,9 proc. w relacji rocznej, ale również od szacunków Ministerstwa Finansów mówiących o 3 proc. dynamice cen. Takie dane nie tylko przypominałyby o prawdopodobnej podwyżce stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, ale również mogłyby się stać podstawą do spekulacji na temat szybszego tempa zaostrzania polityki monetarnej w Polsce.