Wzbudziło to obawy inwestorów, którzy i tak już dość niechętnym okiem spoglądali na dolara. W rezultacie eurodolar, po zanotowaniu historycznego rekordu na poziomie 1,4666, dzień rozpoczął w okolicy 1,4630. Po niewielkich spadkach w rejon 1,4615 rynek jednak ponownie skierował się w górę by na koniec dnia ustanowić nowy szczyt w rejonie 1,4725.

Dzięki tak silnym wzrostom eurodolara złotówce nie zaszkodziły dziś tak bardzo znaczące spadki na warszawskiej giełdzie. Jak widać inwestorzy, którzy wczoraj odpoczywali dziś z większym animuszem przystąpili do wyprzedaży akcji, o czym świadczy wzrost obrotów do powyżej 2,1mld złotych. Pod naporem podaży indeks szerokiego rynku, WIG, osunął się o ponad 2,5%. Duże spółki również nie cieszyły się cieszyły się zbyt dużym zaufaniem, przez co WIG20 zanotował spadek o ok. 1,8%.

Złoty na fali słabnącego dolara rozpoczął dzień dość silny, gdyż EURPLN znalazł się poniżej 3,62 a USDPLN spadł aż poniżej 2,46, jednak wraz z otwarciem sesji na GPW w Warszawie zaczęła się stopniowa wyprzedaż złotówki, która trwała niemal przez cały dzień. EURPLN w pewnym momencie znalazł się nawet ponownie powyżej 3,65, więc na wczorajszych poziomach. Wtedy z pomocą złotówce przyszedł eurodolar, którego rajd na szczyt n poziomie 1,4525 zbił kursy par złotowych o ok. 2 gorsze.

Jutrzejszy dzień również może być ciężki dla złotówki, gdyż przebieg sesji w Stanach raczej nie wróży dobrych nastrojów na rynkach akcji w dniu jutrzejszym. Złotówce mogą natomiast sprzyjać spekulacje na temat możliwości podniesienia stóp przez EBC, które powinny wypychać kurs eurodolara w górę.