Im te obawy będą większe, tym gorzej dla ryzykownych aktywów, gdyż wszelkie sygnały na temat pogorszenia się sytuacji w światowej gospodarce będą skłaniać inwestorów do poszukiwania bezpieczniejszych alternatyw.
Mniejszy apetyty na ryzyko w ostatnich dniach najlepiej obrazują rynki akcyjne oraz jena, czyli waluty będącej głównym „paliwem” dla carry trade. Spadające ceny akcji skłaniają inwestorów do zwijania carry trade, co umacnia japońską walutę, która w ostatnich dniach dość znacznie zyskała na wartości. EURJPY od poniedziałku spadł z okolic 167,70 do poziomu ok. 164,50 natomiast spadki kursu pary USDJPY były jeszcze głębsze (z rejonów 118 poniżej 115). Dalsze umocnienie jena jest jeszcze możliwe, zwłaszcza w świetle opublikowanych wczoraj wyników Bank of America, które mogą popsuć nieco nastroje na rynkach na jakiś czas.
Tymczasem na szerokim rynku rosną nadzieję na kolejną obniżkę stóp w USA już w tym miesiącu, co napędza wyprzedaż amerykańskiej waluty. Wzrostowi oczekiwań na kolejne cięcie stóp sprzyjają docierające na rynek informacje z amerykańskiej gospodarki, m.in. oznaki słabnięcia rynku pracy i koniunktury, przy stabilnej inflacji. W rezultacie eurodolar bije kolejne rekordy, dzięki czemu dziś przed 8 rano znalazł się w okolicy 1,4315. Co prawda wszelkie wzrosty tego kursu powyżej poziomu 1,4280, przychodzą z trudem, co zwiększa ryzyko pojawienia się spadkowej korekty, Wydaje się jednak, ze nim na rynku eurodolara zawita odreagowanie powinniśmy być świadkami kolejnej próby podejścia tego kursu w rejon 1,4320-1,4330.
Złotówka w ślad za rosnącym eurodolarem zyskuje na wartości, pogłębiając historyczne dołki względem euro. Kurs EURPLN zanurkował w rejon 3,6850, natomiast USDPLN w rejon 2,57, jednak wydaje się, że wzrostowa korekta zbliża się nieubłaganie.