Brak impulsu w postaci wyższej inflacji, która mogłaby rozbudzić obawy o brak kolejnych obniżek stóp w USA oznacza, że inwestorzy będą zapewne handlować zgodnie ze wskazaniami analizy technicznej, która w przypadku rynku EURUSD sprzyja raczej dalszym wzrostom, o czym świadczy powrót tego kursu w rejon 1,4230, a więc tuż poniżej ważnego poziomu oporu z rejonu 1,4240, którego przełamanie otworzy drogę na nowe historyczne szczyty (oczywiście po przełamaniu 1,4280).

Jeśli chodzi o złotówkę, to powróciła ona wczoraj do tendencji umacniającej, impulsem do czego były właśnie spadki eurodolara oraz wzrost apetytu na ryzyko wraz ze zniknięciem czynnika niepewności jakim był odczyt inflacji w USA. Dzięki temu EURPLN znalazł się dziś rano nieco poniżej 3,70 , natomiast USDPLN w rejonie 2,5950, przy czym kontynuacja wzrostów na rynku eurodolara będzie w dalszym ciągu spychać te kursy w dół, podobnie zresztą jak większy popyt na ryzykowne aktywa, którego odzwierciedleniem jest presja pod jaką ponownie znalazł się jen.

Dzisiejszy dzień z punktu widzenia informacji natury fundamentalnej nie jest zbytnio interesujący, gdyż jedynymi informacjami jakie poznamy są saldo bilansu handlowego Strefy Euro oraz dane z USA na temat liczby nowych zasiłków dla bezrobotnych, wskaźników wyprzedzających oraz koniunktury w rejonie Filadelfii. Dane te choć mają potencjał do poruszenia rynkiem, zwłaszcza jeśli chodzi o bilans handlowy Strefy Euro oraz wskaźnik koniunktury w rejonie Filadelfii, jednak nie należą one do zbioru wydarzeń pierwszoplanowych, które mogłyby odmienić obraz rynku.

Wydaje się, że w dniu dzisiejszym będziemy świadkami próby szturmu eurodolara na historyczny szczyt w okolicy 1,4280, choć w tym celu niezbędna będzie mobilizacja zwolenników wspólnej waluty, w celu przełamania dość silnego oporu w rejonie 1,4240, gdyż nieskuteczny atak na ten opór może zakończyć się kontratakiem popytu na amerykańską walutę, który może nawet zepchnąć kurs EURUSD ponownie w rejon dolnego ograniczenia obserwowanego ostatnio przedziału konsolidacji, tj. 1,4150-1,4240. Istotne wybicie się w górę z przedziału konsolidacji powinno skutkować dość dynamicznymi wzrostami w rejon 1,4280, a następnie nawet w okolice 1,4320-1,4330. Złotówka będzie podążać w ślad za rynkiem EURUSD, przy czym słabszy dolar to mocniejsza złotówka i vice versa.