Ostatnie wypowiedzi członków FOMC, a także protokół z posiedzenia Komitetu, sugerują, że zacieśnienie polityki pieniężnej w USA może być bardziej oddalone w czasie, niż się to dotychczas wydawało inwestorom. Prezes Banku Rezerwy Federalnej w San Francisko, Janet Yellen, stwierdziła, że Fed powinien raczej podnieść oprocentowanie depozytów banków komercyjnych w banku centralnym, niż rozpoczynać proces zacieśniania polityki pieniężnej od sprzedaży zgromadzonych podczas recesji aktywów. Yellen uważa również, że w chwili obecnej bank centralny nie może zaostrzyć polityki pieniężnej, ponieważ gospodarka wciąż potrzebuje wsparcia. Yellen w tym roku nie należy do podejmujących decyzje członków FOMC. Nawet jednak jeśli Ben Bernanke ujawni, jak dokładnie widzi ścieżkę zacieśniania polityki pieniężne, nie powinno to wpłynąć na notowania EURUSD. Owszem, dolar może nieznacznie i na krótko osłabnąć, jednak według inwestorów to i tak Fed będzie pierwszym bankiem centralnym spośród czterech (ECB, Bank Japonii, Bank Anglii, Fed), który politykę monetarną zacieśni. Dane makroekonomiczne z Eurolandu publikowane w ostatnich miesiącach oraz problemy budżetowe Grecji nie pozwolą ECB na podniesienie stóp procentowych. Najnowsze wypowiedzi przedstawicieli ECB sugerują, że bank może nawet zwolnić tempo redukcji specjalnych środków zwiększania płynności w sektorze bankowym. W przypadku Fedu inwestorzy spodziewają się istotnych posunięć w III lub IV kwartale. W przypadku ECB nie należy oczekiwać jakiegokolwiek istotnego ruchu przed końcem roku. W tej sytuacji inwestorzy uważają m.in., że dysparytet stóp procentowych między Strefą Euro a Stanami Zjednoczonymi będzie się zmniejszać, co jest sygnałem do dalszego umocnienia dolara w stosunku do euro.
Wystąpienia Bena Bernanke będą mieć miejsce dopiero w środę i w czwartek. Dziś GUS opublikuje interesujące dane makroekonomiczne z naszego kraju. O 10:00 w Biuletynie Statystycznym podane zostaną informacje o wysokości stopy bezrobocia oraz o dynamice sprzedaży detalicznej w cenach bieżących. Stopa bezrobocia wzrosła w grudniu do 11,9%, a według prognoz rynkowych może wzrosnąć do 12,8%. Jest to w dużej mierze wzrost sezonowy, a na dodatek dane za styczeń będą „obciążone” bardzo ciężką zimą. Sprzedaż detaliczna ma według prognoz wzrosnąć o 5,3% w ujęciu rocznym. W naszej ocenie tempo wzrostu tego wskaźnika będzie nieco niższe i wyniesie 4,2% w ujęciu rocznym. Publikacja danych może nieznacznie wpłynąć na notowania złotego, jednakże aby tak się stało, potrzebny byłby bardzo niekorzystny odczyt danych. GUS poda dziś również mniej istotne dane o wartości indeksów koniunktury. O 10:00 ogłoszony zostanie przez instytut Ifo poziom indeksów mierzących opinie analityków o kondycji gospodarczej Niemiec. Indeks Klimatu Biznesu ma wzrosnąć z 95,8 do 96,1 pkt. (nasza prognoza to spadek do 95,3 pkt.), zaś indeks Warunków Bieżących ma wzrosnąć z 91,2 do 91,8 pkt. (nasza prognoza to spadek do 91,0 pkt.). Po południu podane zostaną dość istotne dane z USA: raport o cenach nieruchomości S&P/Case-Shiller (najważniejszą informacją w nim zawartą jest dynamika indeksu cen dla 20 metropolii w USA), a także raport The Conference Board o wysokości indeksu zaufania konsumentów. Według prognoz indeks ten ma spaść z 55,9 pkt. do 55 pkt.
Nastroje na rynkach finansowych nie są najgorsze i złoty również dziś może się umacniać. Dolar prawdopodobnie będzie utrzymywał wartość w stosunku do euro i sytuacja może zmienić się dopiero po tym, jak Ben Bernanke ujawni jakieś zaskakujące informacje.