Wydarzeniem dzisiejszego dnia jest zaplanowana na godzinę 16:30 publikacja tygodniowego raportu o zapasach paliw w USA. Szacuje się, że w tygodniu zakończonym 28 września br. zapasy ropy zmniejszyły się o 0,8 mln baryłek, natomiast benzyny i destylatów wzrosły o odpowiednio 0,5 mln i 1 mln baryłek.
Raport o zapasach to nie jedyny czynnik mogący mieć wpływ na ceny ropy w dniu dzisiejszym. Istotnym czynnikiem je kształtującym może być zachowanie dolara, gdyby ten w sposób gwałtowny zareagował na publikowane dziś raporty z amerykańskiego rynku pracy oraz publikację wrześniowego indeksu ISM-usługi.
Ewentualne osłabienie dolara, zwłaszcza jeżeli będzie ono silne, stanowić będzie impuls do wzrostów cen ropy. Natomiast umocnienie przedłuży rozpoczętą w ostatni piątek korektę, która sprowadziła ceny z rekordowego poziomu 80,99 dol. za baryłkę ropy Brent do wczorajszego minimum na poziomie 76,25 dol.
Sytuacja techniczna na wykresie ropy, pomimo ostatnich spadków i perspektywy utworzenia na wykresie tygodniowym, zapowiadającej zmianę trendu świecowej formacji gwiazdy wieczornej, wciąż wskazuje na większe prawdopodobieństwo wzrostów w kolejnych tygodniach, niż spadków. Gdyby analizować przyszłe trendy na rynku ropy przez pryzmat ujemnie skorelowanego z nim dolara, to ewentualne wzrosty mogą być poprzedzone znacznie silniejszą niż obecnie obserwowana korektą wymuszoną przez coraz bardziej prawdopodobną większą korektę na dolarze. Zwłaszcza, że zbliżający się powoli do końca szczyt sezonu huraganów na Atlantyku, również może przemawiać za nieco mniejszą presją na wzrost cen.