Według doniesień prasowych rząd uzgodnił z holenderskim konsorcjum, że sprzeda ono posiadane akcje PZU po giełdowej prywatyzacji oraz że zadowoli się otrzymaniem znacznej dywidendy, sięgającej nawet 10 mld PLN. W horyzoncie kilku, może kilkunastu dni złoty wciąż pozostawać będzie pod presją ze strony obaw inwestorów np. o przewalutowanie przez Eureko tej kwoty – obawy te potęgują efekt niepewności związanej z wielkością długu publicznego naszego kraju w przyszłym roku. Przedstawiciele Ministerstwa Skarbu traktują te wiadomości jak niesprawdzone „prasowe spekulacje” i informują, że wszystko wyjaśni się w dniu dzisiejszym podczas konferencji prasowej. Do jej rozpoczęcia napięcie na rynku może narastać. Warto zatem zbadać, jakie będą szczegóły ugody z holenderskim ubezpieczycielem.

Na krótko przed rozpoczęciem obrotu na europejskich rynkach walutowych do mediów trafiły wypowiedzi Manuela Almunii, komisarza UE ds. finansów. Powiedział on, że Grupa Euro, czyli posiedzenie ministrów finansów krajów członkowskich Eurolandu, będzie rozmawiać o aprecjacji euro względem dolara. Znaczne umocnienie wspólnej waluty w stosunku do greenbacka powoduje spadek konkurencyjności europejskiego eksportu, a Stany Zjednoczone są jednym z najważniejszych partnerów handlowych Eurolandu. Rozmowy wewnątrz Grupy Euro mają przygotować stanowisko europejskich potęg gospodarczych przed spotkaniem G7. W reakcji na wypowiedź Almunii dolar odnotował umocnienie w stosunku do euro o 0,5%, co jednocześnie spowodowało nieznaczne obniżenie notowań złotego.

W kalendarzu makroekonomicznym na dzień dzisiejszy najważniejsze będą publikacje wartości indeksów PMI oraz ISM, mierników aktywności gospodarczej w sektorze przemysłowym. W przypadku najważniejszych gospodarek – Francji i Niemiec (a więc i Eurolandu) oraz USA spodziewane są wyniki zbliżone do – lub przekraczające – poziom 50 punktów, będący granicą między kurczeniem się a rozwojem aktywności gospodarczej w danym sektorze. Po południu nadejdą również informacje z USA – raport Challengera o wielkości planowanych zwolnień w firmach oraz dane o dochodzie do dyspozycji oraz o wydatkach konsumpcyjnych ludności USA. W przypadku dwóch ostatnich wielkości spodziewane są wzrosty o, odpowiednio, 0,1% w ujęciu miesięcznym i o 1% w ujęciu miesięcznym. Dodatnia dynamika wydatków konsumpcyjnych jest obecnie uważnie obserwowanym wskaźnikiem, na podstawie którego możliwe będzie poprawienie prognoz dotyczących dynamiki PKB w USA w III kwartale 2009 roku.

Również dziś przed Kongresem wystąpi szef Fed Ben Bernanke. Będzie mówił o zmianach, których wprowadzenie jest konieczne w sektorze finansowym w USA: o ustanowieniu składającej się z instytucji już istniejących rady nadzoru finansowego, o regulacjach dotyczących stopniowego przejmowania aktywów upadających instytucji finansowych i wygaszania ich działalności w sposób niepowodujący szerokich reperkusji w sektorze finansowym, oraz o ustanowieniu systemów rozliczeniowych (clearingowych) dla nieregulowanych obecnie rynków (na przykład rynku derywatów kredytowych).

Na rynkach światowych odnotowano spadek wartości dolara nowozelandzkiego oraz australijskiego – stało się tak po tym, jak japońskie fundusze inwestycyjne rozpoczęły zamykanie bardziej ryzykownych pozycji przed piątkową publikacją danych z rynku pracy w USA, która może przynieść większe zawirowania na rynku. Rynki kapitałowe Dalekiego Wschodu odnotowały w nocy spadki indeksów.

Większość powyższych wiadomości to wieści niekorzystne dla notowań złotego. Na korzyść naszej waluty przemawiają jedna najnowsze wypowiedzi członków RPP: Dariusz Filar twierdzi, że złoty powinien w średnim terminie aprecjonować, zaś wypowiedzi Mariana Nogi wskazują na to, że RPP nie będzie zmieniać stóp procentowych. Wypowiedź ta jest inna niż ton słów Sławomira Skrzypka, który twierdzi, że NBP wciąż jest w luźnym nastawieniu wobec polityki pieniężnej.