Na rynku utrzymuje się nerwowość o kondycję „zielonego” i gospodarki amerykańskiej. Ostatnie prognozy makroekonomiczne są bardzo korzystne dla naszej waluty, nic więc dziwnego, że PLN stał się ostatnio ulubieńcem rynku i zmierza w stronę kluczowych poziomów wsparcia 2,70 USDPLN i 3,75 EURPLN.
Federalny Komitet Otwartego Rynku pozostaje pod mocną presją, ponieważ inwestorzy i wielu komentatorów wręcz domagają się obniżki aż o 50 punktów bazowych. Zdania wśród członków FOMC są mocno podzielone, niektórzy przychylają się do poglądu, że ostatnie dane z rynku pracy to dowód na „rozlewanie się” problemów sektora finansowego do innych sektorów gospodarki. Inni są bardziej konserwatywni, podnosząc niepozbawiony racji argument, iż rolą banku centralnego nie jest pomaganie rynkom w kłopotach, które same sobie zgotowały, gdyż tworzyłoby to ryzyko przyzwyczajenia inwestorów do interwencji w ważkich momentach.
Dziś w kalendarzu danych makroekonomicznych o 10:30 stopa bezrobocia w Wlk. Brytanii (dane za lipiec, oczekiwane 5,4%), następnie o 11:00 produkcja przemysłowa Eurolandu (konsensus prognoz rynkowych mówi o przyspieszeniu rocznego tempa z 2,3% do 3,0%) i o 14:00 polski bilans płatniczy (deficyt powinien się zmniejszyć).
Dolar dalej traci na wartości
Waluty
Poranny Szkic Walutowy AFS
Źródło: Piotr Denderski, Analityk rynków finansowych, AFS
Opublikowano:
Rynek kontynuuje wczoraj zapoczątkowane procesy, dolar dalej traci na wartości pomimo braku istotnych komentarzy ze strony Bena Bernanke. Na rynku grają nastroje inwestorów, a oni teraz najbardziej boją się nowych problemów związanych z sektorem nieruchomości w USA. Swoje trzy grosze dorzuciły wcześniejsze komentarze Alana Greenspana.