Produkcja przemysłowa w lipcu wzrosła tam o 1,3% m/m. Zwyżka ta przekroczyła wartość szacunków, które zakładały wzrost najwyżej o 0,4%. Jutro poznamy dane o bilansie handlowym USA i nic nie wskazuje na to, że wzmocnią one dolara. Osiągnięcie granicy 1,40 przez kurs eurodolara wydaje się więc bardzo prawdopodobne.
Zaistniała sytuacja wzmacnia przypuszczenia, że FED na najbliższym posiedzeniu (18 września) obniży stopy procentowe. W strefie euro mogą one zostać podwyższone przez ECB. Niepokojące jest to, że od dobrych kilkunastu tygodni obserwujemy oczekiwanie na cudowną poprawę sytuacji na rynkach finansowych, którą spowodować mają interwencje banków centralnych. Być może poważnie należy potraktować uwagi Alana Greenspana i spojrzeć prawdzie w oczy: recesja staje się coraz bardziej prawdopodobna.
Słabnący dolar dał impuls do wzrostu wartości złotego. O 16:10 za euro płacono 3,7948 zł, a za dolara 2,7509 zł. W dłuższej perspektywie należy jednak liczyć się z osłabieniem polskiego pieniądza wobec waluty europejskiej.
Recesja coraz bardziej prawdopodobna
Waluty
Komentarz walutowy Money Expert
Źródło: Maciej Krojec, Doradca Finansowy Money Expert SA
Opublikowano:
Po czwartkowym opublikowaniu danych dotyczących spadku zatrudnienia w USA nastąpił spadek wartości dolara względem euro. W poniedziałek ten trend się jeszcze pogłębił. O 9:30 za euro płacono 1,3785 USD, zaś o 15:55 już 1,3801 USD. Na wzrost euro wpływ miały dane nadchodzące z Francji.