Najbliższe dni na rynku ropy w dalszym ciągu powinny upłynąć pod znakiem obaw związanych ze skalą spowolnienia gospodarczego na świecie i związanym z tym spadkiem popytu na „czarne złoto”. Tym samym, wciąż drugorzędne znaczenie będą miały inne czynniki, jak chociażby konflikt izraelsko-palestyński.
Sytuacja techniczna na wykresie cen ropy w dalszym ciągu preferuje stroną podażową. Jednak zmniejszająca się dynamika spadków powoduje, że każdy kolejny tydzień, będzie przybliżał do dużej, trwającej kilka tygodni, wzrostowej korekty. Takim bezpośrednim sygnałem sugerującym zmianę sytuacji na rynku ropy, będzie zanegowanie podażowej struktury coraz niższych dołków i szczytów.
Do czasu wygenerowania takiego lub równie silnych sygnałów kupna, otwieranie długich pozycji będzie uzasadnione tylko w sytuacji, gdy ceny będą spadały do nowych minimów.