Opublikowane dane nie miały wpływu na notowania EUR/USD. O godzinie 11:10 para ta testowała poziom 1,3593 dolara wobec 1,3594 tuż przed danymi.

Dane o sprzedaży to nie jedyny raport z Eurolandu, jaki ujrzał dziś światło dzienne i który nie miał wpływu na kształtowanie się kursu eurodolara. O godzinie 10-tej inwestorzy poznali sierpniowy indeks PMI dla sektora usług. Spadł on do 58 pkt. z 58,3 pkt. w lipcu. Był to jednak spadek nieznacznie niższy od prognoz, która zakładały odczyt na poziomie 57,9 pkt.

Kurs eurodolara, na fali rosnącej awersji do ryzyka i osłabienia euro do jena, spadł wcześnie rano z poziomu 1,3620 do 1,3568 dolara. Od ponad godziny strona popytowa próbuje kontrować ten spadek. Euro wciąż jednak pozostaje poniżej niezwykle ważnego poziomu 1,36 dolara. Wyznacza go dołek z 28 sierpnia br. na wykresie dziennym, a jednocześnie linia szyi potencjalnej formacji podwójnego szczytu na tym samym wykresie. Jej realizacja mogłaby przynieść spadek EUR/USD w okolice 1,34 dolara, gdzie w sierpniu został powstrzymana fala wyprzedaży.

To czy eurodolar zakończy dzisiejszy dzień poniżej czy też powyżej poziomu 1,36 dolara, a dokładniej czy zakończy go podażową, czy może jednak popytową świeca ma również dodatkowe znaczenie. Po tym jak we wtorek kupujący wybronili się przed silnym spadkiem, kreśląc popytową świecę na wykresie, kolejna taka świeca będzie stanowić silną zachętę do kupna. I odwrotnie. Podażowa świeca będzie negować korzystną dla byków sytuację, wzmacniając sygnał sprzedaży.