Japońska waluta szczególnie dużo straciła względem randa i dolara australijskiego (prawie 2%). Pozostając w tematyce rynku międzynarodowego trzeba podkreślić wzrost eurodolara do 1,3485. Mówi się, że dzisiejsze wystąpienie Bena Bernanke przed komisją budżetową Izby Reprezentantów i dalsze pesymistyczne komentarze co do stanu amerykańskiej gospodarki mogłyby osłabić dolara jeszcze bardziej.

Na rynku lokalnym trzeba zwrócić uwagę na dwie informacje – w wywiadzie udzielonym „Rzeczypospolitej” Andrzej Sławiński, członek RPP, stwierdził, że wzrost wynagrodzeń zwolni w Polsce do około 6-7% r/r, co zdejmie z Rady konieczność dalszych podwyżek stóp. Podwyżki są obecnie rzeczywiście bardzo mało prawdopodobne, jedynym czynnikiem, który mógłby naszym zdaniem skłonić Radę do podnoszenia kosztu pieniądza byłoby osiągnięcie konsensusu politycznego w sprawie przyjęcia euro w Polsce. Ostatnie zmiany stóp w Eurolandzie są praktycznie równoważne, z punktu widzenia wpływu na EURPLN sytuacji w której RPP podnosiłaby stopy dwukrotnie a EBC pozostawiałby je bez zmian (tzn. rozpiętość dysparytetu jest identyczna). W takim otoczeniu rynkowym nasza waluta powinna mocno zyskiwać, o ile tylko czynniki pogarszające sentyment do regionu przestaną oddziaływać na rynek. Ważną wypowiedzią, jeszcze z piątku, jest oświadczenie ministra finansów iż premier Donald Tusk zatwierdzi w tym tygodniu harmonogram prac ukierunkowanych na przyjęcie euro w Polsce. Obecnie EURPLN nieznacznie spadł, do 3,52 a USDPLN pozostaje w okolicach 2,60.

Dziś w kalendarzu niewiele raportów makroekonomicznych, za wart uwagi można uznać co najwyżej indeks Wskaźników Wyprzedzających w USA, który powinien potwierdzić, że 2009 rok będzie trudnym okresem dla amerykańskiej gospodarki. Sytuacja ta, tj. niewielkie liczby publikowanych raportów, będzie cechą charakterystyczną całego tego tygodnia. W świetle takiej struktury publikacji makroekonomicznych dla rynku walutowego najważniejsze będą zmiany sentymentu inwestorów powiązane ze zmianami notowań indeksów giełdowych oraz proces obniżania się stóp procentowych rynku pieniężnego. Im większa będzie poprawa sytuacji, tym skłonność do carry trade, na którym skorzysta również złoty (jego przewaga odsetkowa zwiększyła się), będzie większa.