Na początku nowego 2026 roku uwaga uczestników rynku koncentruje się na tym, jak globalne czynniki makroekonomiczne oraz perspektywy polityki pieniężnej wpłyną na kursy walut względem polskiego złotego. Polski złoty wszedł w 2026 rok w warunkach umiarkowanej stabilności, jednak inwestorzy są świadomi, że ta równowaga może zostać szybko zakłócona. Rosnąca niepewność dotyczy przede wszystkim polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych, kondycji gospodarki wspólnej strefy euro oraz decyzji banków centralnych w krajach o największym znaczeniu dla przepływów kapitału.

Dolar amerykański pozostaje jedną z głównych osi, wokół których koncentrują się oczekiwania rynkowe. Choć Rezerwa Federalna (Fed) już obniżyła stopy procentowe pod koniec 2025 roku, to inwestorzy wciąż debatują, czy w pierwszej połowie 2026 roku rozpoczną się kolejne etapy luzowania polityki pieniężnej. Para USD/PLN pozostaje wrażliwa na każdy sygnał z raportów gospodarczych — zwłaszcza z rynku pracy i inflacji — które mogą przesądzić o skali oraz tempie przyszłych decyzji Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Negatywne odczyty zatrudnienia lub obniżona dynamika inflacji mogą dalej osłabiać dolara, natomiast lepsze dane mogłyby go wzmocnić, zwiększając presję na waluty rynków wschodzących, w tym złotego.

Kurs euro, choć relatywnie stabilny w stosunku do złotego, odzwierciedla specyficzne warunki gospodarcze w strefie euro, gdzie Europejski Bank Centralny nie wykazuje skłonności do gwałtownego zacieśniania polityki monetarnej. EUR/PLN oscyluje wokół 4,21–4,22 zł, co rynki interpretują jako poziom równowagi pomiędzy słabszą koniunkturą gospodarczą w Europie a umiarkowanym popytem na aktywa regionu. Stabilne notowania euro względem złotego wskazują także na to, że inwestorzy nie spodziewają się w najbliższym czasie istotnych zmian w polityce EBC, co potencjalnie ogranicza zmienność tej pary walutowej.

Relacje funta brytyjskiego do złotego w pierwszych dniach roku pokazują, że inwestorzy nadal wyceniają GBP jako walutę o relatywnie wyższej zmienności i wyraźnym wpływie lokalnych czynników gospodarczych. Kurs GBP/PLN znajduje się w okolicy 4,83–4,84 zł, co jest odzwierciedleniem umiarkowanego popytu na funta na tle stabilizacji kursów głównych walut globalnych. Rynki monitorują komunikaty Banku Anglii, dane o inflacji i wskaźniki aktywności gospodarczej w Wielkiej Brytanii, które mogą przesądzić o perspektywach polityki pieniężnej tej instytucji.

Korona norweska pozostaje jednym z najsłabszych walutowych ogniw wobec złotego. NOK/PLN utrzymuje się poniżej 0,36 zł, co jest skutkiem m.in. utrzymującej się presji na ceny surowców energetycznych, od których norweska gospodarka jest silnie uzależniona. Niska cena ropy na globalnych rynkach ogranicza perspektywy trwałego umocnienia korony, a jej notowania pozostają podatne na zmiany sentymentu rynkowego.

Frank szwajcarski, znany z roli „bezpiecznej przystani”, wciąż utrzymuje wysoką wycenę wobec złotego. CHF/PLN oscyluje w rejonie około 4,54 zł, co wskazuje na to, że w obliczu niepewności globalnej inwestorzy nadal kierują kapitał w stronę aktywów uważanych za mniej ryzykowne. Wysoka relatywna siła franka jest typowa dla okresów, w których rynki analizują potencjalne ryzyka związane z polityką monetarną i danymi makroekonomicznymi.

Z perspektywy fundamentalnej polska gospodarka wchodzi w 2026 rok z względnie solidnymi podstawami — oczekiwany wzrost PKB, stabilność rynku pracy oraz napływ środków unijnych działają na korzyść złotego. Jednocześnie wyzwania fiskalne i presje inflacyjne pozostają czynnikami, które inwestorzy powinni brać pod uwagę przy budowie strategii walutowej. To właśnie połączenie lokalnych fundamentów z globalnym otoczeniem decyduje o tym, że złoty, choć relatywnie stabilny, nie jest odporny na nagłe zmiany nastrojów w światowej gospodarce.

Ważnym elementem bieżącej oceny sytuacji jest także kontekst geopolityczny. Napięcia w kilku regionach świata, w tym potencjalne ryzyka związane z polityką energetyczną oraz polityczną stabilnością, wpływają na ogólny apetyt na ryzyko. W takich warunkach inwestorzy często kierują kapitał w stronę walut „bezpiecznych”, co tłumaczy relatywną siłę franka szwajcarskiego oraz okresową ucieczkę od bardziej ryzykownych aktywów.

Perspektywa krótkoterminowa dla rynku złotego jest obecnie definiowana przez fakt, że nastroje pozostają wrażliwe na dane makroekonomiczne zza oceanu. Na decyzje Fed reaguje się nie tylko na podstawie samych obniżek stóp procentowych, ale również sposobu ich komunikowania. Rynki analizują każde wystąpienie przedstawiciela banku centralnego, starając się odczytać przyszłe ścieżki polityki pieniężnej. Dla inwestorów to kluczowy element, ponieważ potencjalne odsunięcie lub przyspieszenie kolejnych cięć stóp może mieć bezpośredni wpływ na relacje USD/PLN i par walutowych z udziałem złotego.

Patrząc na kursy walut w piątek, 2 stycznia 2026 roku, zauważalne jest, że rynek złotego wszedł w nowy rok w stanie technicznej stabilizacji, ale fundamenty makroekonomiczne i sygnały z głównych banków centralnych nadal mogą przesądzić o kierunku na najbliższe miesiące. Dla przedsiębiorców, importerów i inwestorów indywidualnych najbliższe tygodnie będą czasem testowania granic tolerancji na ryzyko oraz interpretacji pierwszych sygnałów makroekonomicznych w nowym roku handlowym.