Obrazuje to nie tylko skalę kapitału spekulacyjnego, który był zaangażowany na tym rynku ale również niepewność inwestorów co do dalszych losów światowej gospodarki. W godzinach porannych baryłka ropy kosztuje 90 USD i zmierza do tegorocznych minimów na poziomie 85 USD.

Większość towarów podąża jednak w rytmie eurodolara. Silnie negatywna korelacja z amerykańskim dolarem obrazowana jest przede wszystkim na rynku kruszców. Za umacniającym się dolarem złoto wczoraj straciło 1.2%. Cena uncji żółtego kruszcu kształtuje się obecnie na poziomie 775 USD i jest to najniższa cena od listopada zeszłego roku. Nie inaczej dzieje się na rynku miedzi. Brunatny surowiec stracił wczoraj prawie 5.0% i znalazł się na poziomie 6,840 USD. Kursy, wokół których oscyluje obecnie miedź, są najniższymi do lutego tego roku. Nocne odreagowanie na rynku EURUSD pozwoliło rynkowi miedzi zaatakować tak ważną z psychologicznego punktu barierę 7,000 USD.

Mimo fali spadków wydaje się, iż potencjał do wzrostów na rynku surowcowym cały czas jest. Oczywiście musiałaby nadejść oczekiwana z niecierpliwość korekta na rynku eurodolara. W najbliższym czasie możemy się takowej doczekać.