Ten spadek cen jest najlepszym potwierdzeniem tego, jak bardzo na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy, zmieniły się nastroje na rynku ropy. Jest on również sygnałem, że wyhamowanie spadków cen ropy w połowie sierpnia br. w okolicach 110 dol., już wkrótce może się zakończyć.
Trudno bowiem przewidywać innych scenariusz dla tego rynku, skoro porównywany do Katriny huragan nie budzi szczególnych emocji. Dlatego też w sytuacji gdyby Gustav nie wyrządził znaczących strat, jedynym czynnikiem mogącym podnieść ceny ropy, będzie tylko ewentualne zmniejszenie wydobycia ropy przez OPEC. Jeżeli spadek cen będzie kontynuowany, takie sugestie w najbliższych miesiącach prawdopodobnie się pojawią. Kartelowi może być bowiem trudno zaakceptować gwałtowny spadek notowań "czarnego złota". W perspektywie najbliższych dni takie zapowiedzi jednak się nie pojawią, a to może prowokować spadek cen ropy w kierunku psychologicznej bariery 100 dol.