O godzinie 11:00 za baryłkę ropy Brent trzeba było zapłacić 110,64 dol. czyli o 1,8 proc. mniej niż wczoraj pod koniec dnia. Godzinę wcześniej baryłka ropy kosztowała 111,72 dol.

Ceny ropy obecnie testują okolice silnego średnioterminowego wsparcia, jakie na wykresie dziennym wyznacza dołek z maja br. (110,21 dol.). Jego znaczenie dodatkowo wzmacnia, położone nieznacznie niżej, 38,2 proc. zniesienie Fibonacciego wzrostów styczeń 2007 - lipiec 2008 (109,80 dol.).

Spadek w okolice 110 dol. oznacza, że spadek cen ropy jest porównywalny z pierwszą falą wyprzedaży na rynku ropy, jaka miała miejsce w połowie 2006 roku. Wówczas, kolejna fala wyprzedaży została poprzedzona dwumiesięczną korektą. Nie można wykluczać, że obecnie historia się powtórzy.