Na gruncie analizy technicznej dzisiejszy spadek cen ma tylko i wyłącznie charakter korekcyjny i nie może być traktowany jako sygnał zmiany trendu na spadkowy. Pierwszym takim sygnałem byłoby dopiero zamknięcie tygodnia poniżej poziomu 141,50 dol., co na wykresie w kompresji tygodniowej "zaowocowałoby", zapowiadająca spadki, świecową formacją objęcia bessy. Technicznym sygnałem sprzedaży byłoby tez zdecydowane przełamanie poziomu wsparcia na 137,49 dol., wyznaczonego przez szczyt z 6 czerwca br. na wykresie dziennym ropy.

W obu przedstawionych wyżej przypadkach byłby to wstępne sygnały sprzedaży, więc będą one wymagały potwierdzenia. Dopiero wówczas będzie można uznać, że maksimum z 3 lipca br. (156,64 dol.), prawdopodobnie wyznacza średnioterminowy szczyt lub też poziom bardzo bliski takiemu szczytowi.