Uspokojenie nastrojów i nieśmiały powrót apetytu na ryzyko zawdzięczamy ponownemu rozbudzeniu się oczekiwań szybkiej obniżki stóp procentowych w USA, co z perspektywy kalendarza wydarzeń oznacza, że odpowiedź na pytanie o klimat inwestycyjny na światowych rynkach możemy poznać jeszcze w tym tygodniu.

Oczy rynku zwrócone ku USA

Do najważniejszych publikacji zaplanowanych na ten tydzień należy zaliczyć te informacje, które rzucą nam światło na możliwość bezpiecznej redukcji stóp w USA przez FED, a więc wskaźniki zaufania konsumentów n(wtorek i piątek), rewizja dynamiki PKB w II kwartale (czwartek), protokół z ostatniego posiedzenia FED (wtorek), a przede wszystkim wskaźniki koniunktury (również wtorek i piątek), wskaźniki inflacji PCE (piątek) oraz zaplanowane na piątek wystąpienie Bena Bernanke. Jak widać handel w tym tygodniu będzie najprawdopodobniej przebiegał po dyktando danych makroekonomicznych, zwłaszcza zza oceanu i jeśli w wyniku tych publikacji nie zostaną przekreślone szanse na obniżkę stóp już we wrześniu, to na rynku na dłuższy czas może zagościć optymizm. Oczywiście zagrożeniem dla tego scenariusza są wszelkie nieoczekiwane informacje o kolejnych instytucjach narażonych na straty wynikające z kryzysu na rynku nieruchomości, które będą psuły atmosferę na rynku. Próbkę wpływu takich informacji mieliśmy już dziś w nocy, gdy kolejne banki poinformowały o swoim zaangażowaniu na tym rynku, co ograniczyło skalę wzrostów na azjatyckich giełdach, lecz nie doprowadziło do eksplozji awersji do ryzyka.

Dobre dane nie pomogły dolarowi

Przebieg dzisiejszego dnia wydaje się potwierdzać tezę, że rynek obecnie skupił swą uwagę na stopach procentowych w USA, widząc w ich obniżce szansę na powrót lepszych nastrojów inwestorów. Takie nastawienie nieco uodparnia rynek na nieoczekiwane negatywne informacje, natomiast uzależnia zachowanie inwestorów od wyników amerykańskiej gospodarki, czego przykładem jest dzisiejsza stabilna i w zasadzie spokojna sesja na rynku walutowym. Żadne z dzisiejszych kluczowych wydarzeń, a więc ani wystąpienie Jean Claud Trichet, ani publikacja wyników sprzedaży domów na rynku wtórnym nie wywołała większej reakcji rynku, choć lepsze od oczekiwań dane z rynku nieruchomości popsuły nieco nastroje na rynkach akcyjnych, gdyż w odbiorze rynku spadły w ten sposób szanse na obniżkę stóp przez FED. Co ciekawe, raczej gołębi sygnał Jaen Claud Tricheta i delikatne wskazanie przez rynek nieruchomości na możliwość braku szybkiego rozluźnienia polityki monetarnej w USA nie pomogły dziś w większym stopniu dolarowi, który tylko nieznacznie zyskał na wartości względem wspólnej waluty.

Złoty w zasadzie bez zmian

Brak negatywnych informacji oraz stabilizacja na rynku jena sprawiły, że złotówka w dniu dzisiejszym w zasadzie nie zmieniła swojej wartości względem głównych walut. Spokojna i pozbawiona większych zawirowań sesja na rynku par złotowych nie znalazła odbicia na rynku akcyjnym w Warszawie, który w dniu dzisiejszym uległ sporym wahaniom. Optymistyczny początek dnia, który przyniósł wzrosty WIG 20 o ok. 1% w godzinach porannych stał się jednak impulsem do pozbywania się walorów, który to proces zyskał jeszcze na sile po opublikowaniu wyższej od oczekiwań sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA. W rezultacie indeks „blue chipów” GPW w Warszawie stracił na zamknięciu niecały 1% względem piątkowego zamknięcia notowań. O dalszych losach złotego, a także akcji notowanych na warszawskim parkiecie zadecydują w głównej mierze informacje z USA, jednak trzeba pamiętać, że pozytywny wpływ na wartość złotego, ale negatywny na wyceny akcji będzie mieć ewentualna decyzja RPP o podwyżce stóp procentowych.