Polski złoty między Fed a NBP. Co oznacza koniec paraliżu w Waszyngtonie dla kursu PLN?

Polski złoty między Fed a NBP. Co oznacza koniec paraliżu w Waszyngtonie dla kursu PLN?
Komentarz walutowy MyBank.pl
Data dodania: 2025-11-14 (10:56)

Polski złoty w piątkowy poranek pozostaje pod umiarkowaną presją, ale wciąż pokazuje zaskakująco dużą odporność na tle zawirowań globalnych. Końcówka tygodnia na rynku walutowym upływa pod znakiem mieszanki lokalnych danych z Polski, rekordowo długiego shutdownu rządu USA, ostrożnych komunikatów banków centralnych i utrzymującej się nerwowości na rynkach akcji. To wszystko składa się na obraz, w którym złotówka nie jest już tak silna jak w najlepszych momentach jesieni, ale też wyraźnie nie zachowuje się jak klasyczna waluta rynków wschodzących, uciekająca przy każdym skoku awersji do ryzyka.

Około południa na rynku Forex USD/PLN jest notowany w okolicach 3,64, euro wyceniane jest w pobliżu 4,23 zł, frank szwajcarski około 4,59 zł, a funt brytyjski w rejonie 4,78 zł. Korona norweska (NOK/PLN) kosztuje około 0,36 zł, natomiast dolar kanadyjski w relacji do złotego utrzymuje się w okolicach 2,60 zł za jednostkę. Dane z głównych platform i banków pokazują niewielkie, kilkusetne odchylenia w zależności od kwotowań, ale obraz jest spójny: PLN pozostaje umiarkowanie słabszy niż tydzień temu, lecz zdecydowanie daleki od jakiejkolwiek paniki.

Globalne tło dla rynku walut w ostatnich dniach zdominowało zakończenie 43-dniowego shutdownu rządu USA, najdłuższego w historii tego kraju. Po podpisaniu przez prezydenta ustawy finansującej administrację przynajmniej do końca stycznia przyszłego roku do pracy wracają setki tysięcy urzędników, a inwestorzy wreszcie odzyskają dostęp do pełnego zestawu danych makroekonomicznych z amerykańskiej gospodarki. W krótkim terminie polityczne ryzyko wokół dolara amerykańskiego wyraźnie spadło, ale część analityków zwraca uwagę, że zaufanie do stabilności instytucji w USA zostało nadszarpnięte, a część strat gospodarczych – według szacunków biura budżetowego Kongresu – będzie nie do odrobienia.

Na szerokim rynku dolar amerykański (USD) po serii spadków odrabia dziś część strat. Indeks mierzący siłę „greenbacka” wobec koszyka sześciu głównych walut oscyluje w okolicach 99 punktów, notując lekki wzrost w ujęciu dziennym, ale wciąż zmierzając do tygodniowej straty. Inwestorzy ograniczyli oczekiwania na cięcie stóp przez Rezerwę Federalną już na grudniowym posiedzeniu – prawdopodobieństwo ćwierćpunktowej obniżki spadło w okolice nieco ponad 50 proc., po bardziej jastrzębich wypowiedziach kilku członków Fed, którzy ostrzegają przed zbyt szybkim łagodzeniem polityki monetarnej przy wciąż podwyższonej inflacji.

To globalne tło ma bezpośrednie przełożenie na rynek złotego. Mocniejszy dolar zazwyczaj wywiera presję na waluty rynków wschodzących, ale tym razem efekt jest ograniczony, bo inwestorzy wciąż pamiętają o relatywnie solidnych fundamentach polskiej gospodarki. W trzecim kwartale 2025 roku dynamika PKB przyspieszyła do około 3,7 proc. rok do roku, co jest najlepszym wynikiem od trzech lat, a napływ danych o produkcji i konsumpcji nie wskazuje na gwałtowne hamowanie. Jednocześnie poprawia się pozycja zewnętrzna kraju – deficyt na rachunku obrotów bieżących w ujęciu 12-miesięcznym spadł w okolice 1 proc. PKB, co ogranicza wrażliwość złotówki na kaprysy globalnego kapitału.

W centrum uwagi krajowych uczestników rynku pozostaje jednak inflacja i decyzje Narodowego Banku Polskiego. Według najnowszych danych GUS, inflacja CPI w Polsce w październiku wyniosła 2,8 proc. rok do roku, minimalnie poniżej wcześniejszego odczytu na poziomie 2,9 proc. i tylko nieznacznie powyżej celu NBP (2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem o 1 pkt proc.). To ważny sygnał dla Rady Polityki Pieniężnej, która na listopadowym posiedzeniu kontynuowała ostrożne łagodzenie polityki.

Na początku miesiąca Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopę referencyjną NBP do 4,25 proc., tnąc koszt pieniądza o kolejne 25 punktów bazowych. W najnowszej projekcji bank centralny zakłada, że inflacja na trwałe powróci w okolice celu dopiero w 2027 roku, choć ścieżka na lata 2025–2026 została nieco obniżona w porównaniu z wcześniejszymi szacunkami. To daje władzom monetarnym pewien margines do dalszych, ale już bardzo ostrożnych obniżek – ekonomiści kilku dużych banków komercyjnych wskazują, że w 2026 roku stopa referencyjna może znaleźć się w rejonie 3,5–3,75 proc., o ile nie dojdzie do nowej fali szoków cenowych.

Z punktu widzenia inwestorów zagranicznych równanie jest proste: im szybciej inflacja wraca do celu przy solidnym wzroście gospodarczym, tym bardziej atrakcyjny staje się PLN jako waluta oferująca przyzwoitą realną stopę zwrotu. Z drugiej strony, im głębsze i szybsze cięcia stóp, tym większe ryzyko, że kursy walut zostaną wykorzystane do realizacji zysków po mocnym, kilkunastomiesięcznym umocnieniu złotówki. Nieprzypadkowo część analityków pisze wprost, że „złoty dostał nieoczekiwane wsparcie” zarówno ze strony lokalnych danych, jak i decyzji agencji ratingowych, które – mimo napiętego otoczenia – nie zdecydowały się na obniżkę oceny wiarygodności kredytowej Polski.

Na poziomie poszczególnych par obraz jest zróżnicowany. Para USD/PLN w okolicach 3,64 odzwierciedla przede wszystkim globalne wahania oczekiwań wobec Fed oraz reakcję na zakończenie shutdownu. Krótkoterminowo możliwe są dalsze, dynamiczne ruchy – jeśli nadchodzące dane z amerykańskiego rynku pracy okażą się słabsze, inwestorzy ponownie mogą zagrać na szybsze cięcia stóp w USA, co sprzyjałoby złotówce. Z kolei mocniejszy od oczekiwań zestaw odczytów mógłby wesprzeć dolara amerykańskiego i podnieść kurs w okolice 3,70, zwłaszcza jeśli towarzyszyłby temu wzrost rentowności amerykańskich obligacji.

Na parze EUR/PLN w rejonie 4,22–4,23 widać względną równowagę sił. Strefa euro publikuje dziś kolejne dane o wzroście PKB i produkcji przemysłowej, które – według prognoz – mają pokazać delikatne przyspieszenie gospodarki. Jeżeli potwierdzi się scenariusz umiarkowanego ożywienia przy łagodzeniu inflacji, Europejski Bank Centralny będzie mógł utrzymywać stopy procentowe bez gwałtownych ruchów, co z kolei sprzyja stabilizacji pary EUR/PLN w wąskim przedziale wahań. Dla polskich eksporterów obecny poziom euro jest wciąż komfortowy, choć umocnienie złotego z okolic 4,50 do 4,20 w ostatnich miesiącach oznacza wyraźniejsze napięcia marżowe w branżach o niskiej rentowności.

Najbardziej wrażliwą parą pozostaje obecnie relacja do franka szwajcarskiego. W sytuacjach zwiększonej nerwowości na światowych rynkach inwestorzy tradycyjnie uciekają do walut bezpiecznej przystani, dlatego frank szwajcarski (CHF/PLN) pozostaje jednym z najmocniejszych ogniw koszyka walutowego. Kurs w rejonie 4,59 zł oznacza, że kredytobiorcy zadłużeni we franku wciąż płacą wysoką cenę za globalne napięcia, mimo że sama Szwajcaria od dłuższego czasu próbuje normalizować politykę pieniężną i wyciągać gospodarkę z pułapki niskich stóp. Dopóki indeksy giełdowe pozostają pod presją, a inwestorzy żyją w cieniu ryzyka kolejnych sporów budżetowych w USA, frank ma ograniczoną przestrzeń do wyraźnego osłabienia wobec złotówki.

Inaczej wygląda sytuacja na parze z Wielką Brytanią. Funt brytyjski w ostatnich dniach osłabiał się globalnie po rozczarowującym odczycie PKB i doniesieniach o wycofaniu się rządu z zapowiadanego wcześniej podwyższenia podatku dochodowego, co zwiększyło wątpliwości wokół wiarygodności planu finansów publicznych. Choć w relacji do złotego funt brytyjski (GBP) wciąż pozostaje drogi – około 4,78 zł – to w ujęciu efektywnym znajduje się pod presją. Jeżeli rynek zacznie mocniej dyskontować grudniową obniżkę stóp przez Bank Anglii, GBP/PLN może stopniowo osuwać się w kierunku 4,70, zwłaszcza przy stabilnym otoczeniu dla polskich aktywów.

W tle rozgrywa się też ciekawa historia walut towarowych. Dolar kanadyjski, silnie skorelowany z cenami ropy naftowej, pozostaje lekko słabszy po tym, jak Bank Kanady przyjął ostrożny ton i nie spieszy się z podwyżkami stóp, a rynek zaczyna dyskontować możliwość cięć w przyszłym roku. Przy cenie ropy Brent w rejonie niskich 60 dolarów za baryłkę CAD ma ograniczone paliwo do mocniejszego wybicia, dlatego para CAD/PLN krąży wokół 2,60 zł i na razie pełni raczej rolę barometru nastrojów na rynku surowcowym niż samodzielnego wehikułu do gry na waluty.

Z kolei korona norweska, druga ważna waluta surowcowa w regionie, zachowuje się bardzo stabilnie. Średni rynkowy kurs w pobliżu 0,36 zł za NOK oznacza, że za jednego złotego wciąż można otrzymać nieco ponad 2,7 korony norweskiej. Norges Bank utrzymuje relatywnie restrykcyjną politykę, a rynek ropy – mimo ostatniego odbicia – pozostaje daleki od poziomów, które w przeszłości windowały NOK do roli jednej z najmocniejszych walut świata. Dla Polaków pracujących w Norwegii oznacza to raczej spokojny, choć mało spektakularny okres dla ich dochodów liczonych w PLN.

Na marginesie rynku waluty pozostają metale szlachetne, ale ich zachowanie też ma znaczenie dla nastrojów wśród inwestorów. Po serii dynamicznych wzrostów z ostatnich tygodni, gdy srebro biło historyczne rekordy powyżej 54 USD za uncję, obecnie srebro jest notowane w rejonie 52–53 USD za uncję. Część kapitału, który w czasie shutdownu i napięć geopolitycznych uciekała z dolara w kierunku metali, zaczyna wracać na rynek walutowy, ale utrzymująca się wysoko cena srebra i złota pokazuje, że obawy o trwałość globalnego ożywienia wcale nie zniknęły. W tym kontekście decyzja NBP o ponownym zwiększaniu rezerw złota wpisuje się w szerszy trend banków centralnych, które dywersyfikują aktywa w kierunku surowców materialnych.

Rynek złotego wchodzi w końcówkę roku z relatywnie mocną pozycją, ale jednocześnie w otoczeniu bardzo dużej niepewności zewnętrznej. Z jednej strony sprzyjają mu: solidny wzrost PKB, spadająca inflacja, poprawiająca się pozycja zewnętrzna i perspektywa tylko stopniowych, a nie gwałtownych cięć stóp procentowych. Z drugiej – niepewność wokół przyszłych decyzji Fed po rekordowym shutdownie, wahania na rynkach akcji, ryzyko kolejnych sporów budżetowych w USA oraz wewnętrzne napięcia fiskalne w strefie euro i Wielkiej Brytanii sprawiają, że złotówka pozostaje podatna na nagłe, kilkugroszowe ruchy. Dla uczestników rynku oznacza to, że polski złoty nadal może być względnie bezpieczną przystanią wśród walut regionu, ale tylko pod warunkiem, że krajowe dane nie zaczną wyraźnie rozczarowywać, a globalne otoczenie nie ulegnie gwałtownemu pogorszeniu.

Źródło: Jarosław Wasiński, MyBank.pl
Publikuj: Facebook Wykop Twitter
RSS - Wiadomości MyBank.pl Nasze kanały RSS

Waluty - Najnowsze wiadomości i komentarze

Fed tnie stopy, dolar słabnie. Co na to złotówka i rynek złotego?

Fed tnie stopy, dolar słabnie. Co na to złotówka i rynek złotego?

11:28 Komentarz walutowy MyBank.pl
Czwartek na rynku walutowym upływa pod znakiem "trzeźwienia" po decyzji Rezerwy Federalnej i jednoczesnego szukania nowego punktu równowagi przez główne waluty. Po trzeciej z rzędu obniżce stóp w USA dolar pozostaje pod presją, ale nie ma mowy o gwałtownym odwrocie. Na tym tle na rynku Forex złotówka pozostaje stabilna, a zmienność na głównych parach z PLN jest wyraźnie niższa niż kilka tygodni temu. Inwestorzy próbują zrozumieć, czy rosnąca niezgoda wewnątrz Fed będzie jedynie „szumem w tle”, czy początkiem poważniejszego sporu o przyszłość amerykańskiej polityki pieniężnej.
Złotówka czeka na Fed: czy trzecia obniżka stóp w USA wstrząśnie rynkiem złotego?

Złotówka czeka na Fed: czy trzecia obniżka stóp w USA wstrząśnie rynkiem złotego?

2025-12-10 Komentarz walutowy MyBank.pl
W środę 10 grudnia 2025 roku rynek walutowy działa w trybie wyczekiwania. Inwestorzy na całym świecie patrzą przede wszystkim na wieczorną decyzję Rezerwy Federalnej i jutrzejszy komunikat Banku Kanady, a polski złoty korzysta z tego tła, pozostając relatywnie stabilny wobec głównych walut. Na rynku Forex w środowy poranek za euro płacono w okolicach 4,23 zł, za dolar amerykański (USD) około 3,63 zł, za franka szwajcarskiego (CHF) około 4,51 zł, a za funt brytyjski (GBP) około 4,84 zł, co dobrze koresponduje z bieżącymi poziomami ze średnich tabel NBP.
Czy polski złoty utrzyma mocną pozycję wobec dolara i euro w 2026 roku?

Czy polski złoty utrzyma mocną pozycję wobec dolara i euro w 2026 roku?

2025-12-09 Komentarz walutowy MyBank.pl
We wtorek rano, 9 grudnia 2025 roku, polski złoty pozostaje relatywnie mocny wobec głównych walut świata. Po serii spokojnych dni i ograniczonej zmienności inwestorzy na nowo koncentrują się na globalnych danych z USA oraz na skutkach niedawnej decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Na razie jednak nastroje wokół PLN pozostają wyraźnie lepsze niż jeszcze rok wcześniej, gdy rynek złotego musiał mierzyć się z gwałtownymi skokami inflacji i wyższą nerwowością na rynkach globalnych.
Polski złoty broni pozycji lidera regionu. Jak wypada na tle NOK, CHF i CAD?

Polski złoty broni pozycji lidera regionu. Jak wypada na tle NOK, CHF i CAD?

2025-12-08 Komentarz walutowy MyBank.pl
W poniedziałek rano, 8 grudnia 2025 roku, polski złoty wchodzi w nowy tydzień w relatywnie stabilnej formie, pozostając jedną z mocniejszych walut regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Po serii umiarkowanych wahań na przełomie listopada i grudnia notowania głównych par na rynku Forex oscylują w wąskich przedziałach, a rynek złotego uważnie śledzi zarówno świeżą decyzję Rady Polityki Pieniężnej, jak i globalne nastroje wokół dolara amerykańskiego.
Dolar amerykański zwalnia, euro rośnie, a rynek złotego pozostaje spokojny

Dolar amerykański zwalnia, euro rośnie, a rynek złotego pozostaje spokojny

2025-12-05 Komentarz walutowy MyBank.pl
Piątek 5 grudnia przynosi na globalnym rynku waluty mieszankę lekkiej ulgi i wyraźnego wyczekiwania. Po serii spokojnych sesji w Europie polski złoty utrzymuje się w okolicach najmocniejszych poziomów tego roku, podczas gdy dolar traci część wcześniejszej przewagi, a inwestorzy coraz śmielej wyceniają obniżki stóp procentowych w USA w 2026 roku. Na tle tego pejzażu rynek złotego wyróżnia się stabilnością – PLN nie jest gwiazdą globalnych nagłówków, ale konsekwentnie korzysta z poprawy sentymentu do rynków wschodzących.
Stopy w dół, złotówka w górę. Co dalej z kursem PLN po grudniowej decyzji RPP?

Stopy w dół, złotówka w górę. Co dalej z kursem PLN po grudniowej decyzji RPP?

2025-12-04 Komentarz walutowy MyBank.pl
Polski złoty pozostaje relatywnie mocny, mimo że Rada Polityki Pieniężnej po raz szósty w tym roku obniżyła stopy procentowe, sprowadzając stopę referencyjną NBP do 4,00 proc. Na pierwszy rzut oka to układ, który jeszcze kilka miesięcy temu wydawał się mało prawdopodobny: inflacja spadła poniżej celu, gospodarka przyspiesza, a jednocześnie złotówka jest stabilna wobec głównych walut.
Silna złotówka, słabszy dolar. Co mówią aktualne kursy walut o kondycji PLN?

Silna złotówka, słabszy dolar. Co mówią aktualne kursy walut o kondycji PLN?

2025-12-03 Komentarz walutowy MyBank.pl
Polski złoty w ostatnich dniach zachowuje się tak, jakby rynki postanowiły nagrodzić stabilność i przewidywalność – nawet jeśli globalne otoczenie wcale nie sprzyja spokojowi. Na głównych parach z udziałem PLN nie widać gwałtownych załamań ani euforycznych rajdów, raczej żmudne dostosowanie do miksu czynników: oczekiwań wobec decyzji banków centralnych, zmian nastrojów na rynkach obligacji oraz sygnałów z realnej gospodarki. Złotówka w tym otoczeniu nadal wygląda solidnie, choć w tle cały czas wisi pytanie, jak długo uda się utrzymać tę równowagę, jeśli globalna awersja do ryzyka znów wzrośnie.
Silny polski złoty na starcie grudnia: co dalej z USD, EUR, CHF i GBP wobec PLN?

Silny polski złoty na starcie grudnia: co dalej z USD, EUR, CHF i GBP wobec PLN?

2025-12-02 Komentarz walutowy MyBank.pl
Na rynku walutowym wtorkowy poranek upływa pod znakiem stabilnej, ale wciąż wyraźnie mocniejszej pozycji, jaką polski złoty wypracował wobec głównych walut w ostatnich tygodniach. W centrum uwagi inwestorów pozostają dziś zwłaszcza pary USD/PLN, EUR/PLN, CHF/PLN, GBP/PLN oraz NOK/PLN, które wyznaczają nastroje wokół rynku złotego na starcie grudnia.
Lew bułgarski tylko do końca roku. Co oznacza wprowadzenie euro w Bułgarii dla Polaków i regionu?

Lew bułgarski tylko do końca roku. Co oznacza wprowadzenie euro w Bułgarii dla Polaków i regionu?

2025-12-01 Komentarz walutowy MyBank.pl
Lew bułgarski (BGN) wchodzi w swoje ostatnie tygodnie jako oficjalna waluta Bułgarii, a rynek walutowy już dziś traktuje go raczej jak „euro w przebraniu” niż w pełni niezależną walutę narodową. Od lat sztywnie powiązany z euro i zakotwiczony w mechanizmie ERM II, lew przestanie istnieć w obiegu gotówkowym z początkiem przyszłego roku, kiedy Bułgaria formalnie wejdzie do strefy euro. Dla gospodarki, która od dawna żyje w warunkach de facto europejskiej izby walutowej, będzie to raczej domknięcie długiego procesu integracji niż nagła rewolucja. Emocje są jednak realne – to koniec całej epoki w historii bułgarskiego pieniądza.
Silna złotówka na starcie grudnia: słaby dolar amerykański, niska inflacja i nerwowe rynki wokół Fed

Silna złotówka na starcie grudnia: słaby dolar amerykański, niska inflacja i nerwowe rynki wokół Fed

2025-12-01 Komentarz walutowy Oanda TMS Brokers
Polski złoty wchodzi w nowy miesiąc w bardzo dobrej formie, pozostając jedną z najsilniejszych walut rynków wschodzących w regionie. Początek tygodnia przyniósł dalsze umocnienie PLN na tle koszyka głównych walut, mimo że dane o inflacji z Polski teoretycznie zwiększają szanse na obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej już na najbliższym posiedzeniu. Rynek jednak wycenia taki ruch dość ostrożnie, a inwestorzy koncentrują się przede wszystkim na kombinacji dwóch czynników: solidnych fundamentów krajowej gospodarki oraz utrzymującej się słabości dolara amerykańskiego w skali globalnej.