W ostatnich dniach rynki zdominowały informacje dotyczące kondycji amerykańskiej gospodarki, stopniowego wygaszania szoku po decyzjach FED oraz widma konfliktów handlowych na linii USA-Chiny. Notowania dolara pozostawały pod wpływem oczekiwań na dalsze ruchy Banku Rezerwy Federalnej, a analitycy zgodnie podkreślają, że pogłębianie się niepewności związanej z globalnym handlem może skutkować dalszymi fluktuacjami kursów. Przewodniczący FED w ostatnich wystąpieniach ponownie akcentował konieczność zachowania elastyczności w polityce pieniężnej, zostawiając sobie szerokie pole do reakcji zarówno w kierunku potencjalnych cięć, jak i pozostawienia stóp bez zmian, zależnie od dalszego przebiegu inflacji i trendów gospodarczych. „Patrzymy na szerszy obraz i reagujemy na fakty, nie deklaracje polityczne” – to jeden z cytowanych komentarzy banku centralnego, powielany ostatnio w branżowych analizach.

Euro, mimo konsolidacji względem dolara, nie wykazuje istotnych oznak siły wobec złotego. Kurs EUR/PLN balansuje na granicy 4,24–4,25, a inwestorzy przyznają, że brak nowych, istotnych sygnałów z Europejskiego Banku Centralnego nie daje obecnie impulsu do większych ruchów. W krótkim terminie obserwujemy przewagę czynnika „wait-and-see”, a większe zmiany mogą wymusić dopiero publikacje danych makroekonomicznych z regionu. Strefa euro nadal zmaga się z niejednoznacznymi odczytami inflacyjnymi i sygnałami spowolnienia wzrostu w największych gospodarkach kontynentu.

Z drugiej strony frank szwajcarski oraz złoto pozostają beneficjentami niepewności rynkowej, zdobywając popularność jako bezpieczne przystanie. Kurs CHF/PLN utrzymuje się powyżej 4,58 zł, a metal szlachetny – mimo krótkoterminowych korekt – notuje wartości zbliżone do historycznych rekordów dolarowych. Inwestorzy coraz częściej wybierają konserwatywne instrumenty hedgingowe, co jest odpowiedzią na długoterminowe ryzyka oraz ewolucję konfliktów geopolitycznych, zwłaszcza w kontekście wydarzeń na arenie międzynarodowej wokół Ukrainy, Bliskiego Wschodu i coraz wyraźniejszej rywalizacji gospodarczej dwóch światowych supermocarstw.

Rynek złotego pozostaje również czuły na lokalne decyzje Narodowego Banku Polskiego. Po niedawnej decyzji RPP dotyczącej utrzymania głównych stóp procentowych bez zmian, inwestorzy uważnie śledzą cykliczne wypowiedzi prezesa NBP i innych członków Rady Polityki Pieniężnej. „Priorytetem jest obecnie utrzymanie stabilności cen i płynności rynku” – przywołuje się opinię szefa banku centralnego. Taka postawa, choć sprzyja stabilizacji złotówki na rynkach finansowych, nie jest jednak wystarczająca, by przyciągnąć większy kapitał portfelowy z zagranicy, zwłaszcza przy rozciągającym się w czasie spowolnieniu gospodarczym i moderowanej dynamice konsumpcji.

Na rynku brytyjskiego funta widać dalszą próbę stabilizacji kursu GBP/PLN, który na początku tygodnia plasuje się blisko 4,88 zł. Część analityków zwraca uwagę, że wahania funta są obecnie silniej powiązane z sentymentem do euro oraz ogólną kondycją światowych rynków akcji niż z wewnętrzną sytuacją gospodarczą Wielkiej Brytanii. Nie zanosi się na gwałtowne zmiany tej tendencji tak długo, jak narrację rynkową kontrolują czynniki globalne, a nie krajowe publikacje danych.

Dolar kanadyjski oraz korona norweska – waluty istotne z punktu widzenia importerów surowców oraz eksporterów produktów rolno-spożywczych – na ten moment prezentują względną stabilność wobec złotego. Kurs USD/CAD oraz NOK/PLN reagują przede wszystkim na zmienność na rynkach ropy i gazu, a ostatnie sesje wskazują, że wzmożony popyt na surowce energetyczne przesądza o podtrzymaniu notowań na podwyższonych poziomach. Zmienność tych par jest niższa niż na głównych walutach rezerwowych, ale w dłuższym terminie może reagować dynamiczniej na globalne szoki gospodarcze i polityczne.

Perspektywy na nadchodzące dni uzależnione są głównie od rozwoju sytuacji makroekonomicznej na świecie oraz decyzji największych światowych banków centralnych. Wzrost presji inflacyjnej oraz pojawiające się prognozy o możliwej recesji technicznej w Stanach Zjednoczonych czy strefie euro mogą spowodować wyraźniejsze ruchy na rynku PLN. Dla inwestorów i przedsiębiorstw najważniejsze pozostaje uważne monitorowanie sygnałów płynących z rynków globalnych oraz szybkie reagowanie na potencjalne zmiany trendów.

Rynek złotego – choć podporządkowany trendom światowym – wciąż cieszy się zaufaniem dzięki stabilnej polityce monetarnej i odporności na nagłe szoki wywołane krótkoterminową zmiennością. Polski złoty, jako waluta popularna w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, wciąż znajduje się pod baczną obserwacją inwestorów zagranicznych, co widać zarówno po płynności na rynku międzybankowym, jak i strukturze napływu/odpływu kapitału portfelowego w ostatnich tygodniach.

Podsumowując, końcówka października przynosi stabilizację kursów podstawowych par z polskim złotym, a bieżące notowania euro, dolara, franka, funta brytyjskiego, korony norweskiej i dolara kanadyjskiego kształtują się w wąskich przedziałach. Globalny rynek wciąż pozostaje w stanie podwyższonej niepewności, co przekłada się zarówno na decyzje banków centralnych, jak i strategie zarządzania ryzykiem walutowym wśród polskich przedsiębiorców, eksporterów oraz importerów. Najbliższy tydzień może okazać się kluczowy dla dalszych trendów, zwłaszcza jeśli na światowych rynkach pojawią się nowe, silne impulsy makroekonomiczne lub nagłe zwroty w polityce monetarnej czołowych gospodarek.