W oczach większości ekonomistów, decyzja o obniżce stóp procentowych o 25 punktów bazowych jest niemal formalnością. Taki ruch wpisywałby się w politykę łagodzenia warunków monetarnych w odpowiedzi na wyraźny spadek inflacji. Jednocześnie nie brakuje głosów sugerujących, że może to być tzw. „jastrzębie cięcie” — czyli łagodny ruch bez jednoznacznej zapowiedzi dalszych obniżek.
RPP może jednak zdecydować się na ostrożność z powodu narastających niepewności w otoczeniu gospodarczym. Choć gospodarka wyraźnie przyspieszyła, a PKB w II kwartale wzrósł o 3,4% rok do roku, towarzyszy temu malejąca dynamika inwestycji, co może budzić obawy o trwałość ożywienia.
Najmocniejszym argumentem za obniżką pozostaje inflacja. Według wstępnych danych GUS, w sierpniu inflacja CPI spadła do poziomu 2,8% w ujęciu rocznym, wobec 3,1% w lipcu. W relacji miesięcznej ceny konsumpcyjne zmalały o 0,1%. Inflacja bazowa również obniżyła się i według szacunków wynosi obecnie ok. 3,0–3,1% r/r — co stanowi najniższy poziom od początku 2020 roku.
Dane te wskazują, że presja inflacyjna w gospodarce systematycznie wygasa, co może stanowić dla RPP wystarczający sygnał do kontynuowania cyklu obniżek stóp procentowych. Warto jednak pamiętać, że inflacja wciąż pozostaje powyżej celu inflacyjnego NBP, który wynosi 2,5% z dopuszczalnym odchyleniem o 1 pkt proc.
Niepewność związana z cenami energii może ograniczać przestrzeń do dalszego luzowania polityki monetarnej. Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy zawierającej mechanizmy mrożenia cen energii elektrycznej, istnieje ryzyko skokowego wzrostu rachunków dla gospodarstw domowych już od października. Ceny energii na rynku hurtowym również zaczęły rosnąć, co zwiększa obawy o potencjalne odbicie inflacji w czwartym kwartale.
Kolejnym czynnikiem ryzyka jest polityka fiskalna. Budżet państwa na kolejny rok zakłada wysoki poziom wydatków i utrzymujący się deficyt. Znaczna część tych wydatków związana jest z obronnością, jednak efekt stymulacyjny dla popytu wewnętrznego może przyczynić się do utrzymania presji cenowej. RPP może więc uznać, że warunki nie są jeszcze wystarczająco stabilne, by pozwolić sobie na bardziej agresywne cięcia.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada obniżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych we wrześniu, co byłoby kontynuacją cyklu rozpoczętego w maju (cięcie o 50 pb) i kontynuowanego w lipcu (25 pb). W takim ujęciu, łączne obniżki w 2025 roku wyniosłyby jak dotąd 100 pb.
Niektórzy ekonomiści dopuszczają możliwość bardziej zdecydowanego ruchu — cięcia o 50 pb — jednak taki scenariusz wydaje się mało prawdopodobny w świetle wspomnianych ryzyk. Scenariusz ten zakładałby szybkie zbliżenie stóp do poziomu około 4,5% do końca roku. Bardziej realistycznie, kolejne cięcie (np. w listopadzie) mogłoby obniżyć główną stopę referencyjną NBP do tego poziomu w bardziej stopniowy sposób.
Obecne oczekiwania rynkowe wskazują, że do końca 2025 roku stopy procentowe mogą zostać obniżone jeszcze co najmniej raz, a w 2026 roku mogą zbliżyć się do poziomu około 3,25–3,50%. Rynki nie oczekują powrotu do drastycznych ruchów w żadnym kierunku — dominującym scenariuszem jest ostrożna normalizacja polityki pieniężnej, w tempie uzależnionym od dalszej ścieżki inflacyjnej i kondycji budżetu.
Obniżka stóp procentowych o 25 punktów bazowych oznacza symboliczne, choć zauważalne, zmniejszenie rat kredytów. Dla przykładu — rata kredytu hipotecznego na 500 tysięcy złotych zaciągniętego na 15 lat mogłaby spaść o około 70–80 zł miesięcznie. W przypadku obniżki o 50 pb byłoby to ponad 140 zł mniej.
Jednocześnie spadek stóp oznacza niższe oprocentowanie depozytów bankowych i kont oszczędnościowych. Może to zmniejszyć atrakcyjność oszczędzania w bankach i skłonić część gospodarstw domowych do poszukiwania alternatywnych form lokowania kapitału.
Decyzja RPP zostanie ogłoszona w środę 3 września. W poprzednich miesiącach komunikaty były publikowane zazwyczaj po godzinie 15:00 — im ważniejsze posiedzenie, tym później ogłaszano decyzję. Z kolei konferencja prasowa prezesa Adama Glapińskiego odbędzie się dzień później, w czwartek 4 września o godzinie 15:00.
Wrześniowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej najprawdopodobniej przyniesie kolejną obniżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Spadek inflacji, wyhamowanie presji płacowej oraz umiarkowane tempo wzrostu gospodarczego sprzyjają takiej decyzji. Z drugiej strony, niepewność dotycząca cen energii i przyszłorocznego deficytu budżetowego może powstrzymać Radę przed głębszym cięciem. W kolejnych miesiącach kluczowe będą dane makroekonomiczne, a także rozwój sytuacji legislacyjnej w kontekście polityki energetycznej i fiskalnej. Wrzesień może być zatem ostatnim momentem na cięcie w tym roku — a jeśli do niego dojdzie, będzie to najprawdopodobniej ruch ostrożny, bez jasnych deklaracji co do przyszłości.