Dotychczas prezydent USA nakładał podobne cła głównie na kraje o relatywnie niewielkim znaczeniu gospodarczym dla Stanów Zjednoczonych lub na strategicznych partnerów, jak Japonia czy Korea Południowa. Brazylia wyróżnia się na tej liście, ponieważ USA są jednym z kluczowych partnerów handlowych tego kraju.
Przyczyną nałożenia tak wysokich taryf są zarzuty Trumpa dotyczące rzekomego „polowania na czarownice” wobec byłego prezydenta Brazylii, Jaira Bolsonaro, jego politycznego sojusznika, oraz oskarżenia o cenzurę mediów społecznościowych i niesprawiedliwe działania brazylijskiego wymiaru sprawiedliwości. W liście skierowanym bezpośrednio do władz Brazylii kwestie gospodarcze stanowią jedynie marginalny element, co wskazuje na wykorzystywanie taryf celnych jako narzędzia nacisku politycznego.
Reakcja rynku była natychmiastowa – brazylijski real gwałtownie się osłabił, odzwierciedlając poważne obawy o przyszłość wymiany handlowej między Brazylią a Stanami Zjednoczonymi. Już wcześniejsze 10-procentowe cło ogłoszone w kwietniu mocno dotknęło brazylijskich eksporterów, pogłębiając deficyt handlowy kraju wobec USA. Obecna, pięciokrotnie wyższa stawka praktycznie eliminuje opłacalność eksportu do Stanów Zjednoczonych, a największym przegranym jest branża kawowa. Ponadto inne towary brazylijskie staną się znacznie droższe dla amerykańskich konsumentów, co może dodatkowo pogorszyć bilans handlowy Brazylii.
Władze w Brasílii nie mogą pozostać obojętne na tę decyzję, zwłaszcza w kontekście zbliżających się wyborów. Prezydent Luiz Inácio Lula da Silva zapowiedział już podjęcie działań odwetowych zgodnych z zasadą wzajemności, choć na razie ich konkretny kształt nie został ujawniony. Istnieje jednak ryzyko dalszej eskalacji konfliktu, co zapewne przedłuży okres presji na brazylijskiego reala.
Otwartą kwestią pozostaje, jaką strategię ostatecznie przyjmie rząd Brazylii. Wprowadzenie ceł odwetowych mogłoby wywołać kolejną falę taryf ze strony USA, pogłębiając napięcia handlowe. Bardziej prawdopodobne jest więc, że Lula skoncentruje się na intensywnych negocjacjach z Waszyngtonem, choć porozumienie może zająć sporo czasu.
Ruch Trumpa niesie także istotne implikacje dla dolara amerykańskiego, ponieważ jasno wskazuje, że administracja USA nie waha się używać polityki handlowej do realizacji szerszych celów politycznych, nawet wobec krajów demokratycznych. Dotychczasowe spekulacje na temat politycznego wykorzystania ceł przez Trumpa stały się właśnie rzeczywistością, co zwiększa globalne ryzyko walutowe i może wpłynąć na przyszłe decyzje inwestorów.